Bez kategorii, Roślina miesiąca

Pierwsza randka z ciemiernikiem.

Jesień, ta nieprzyjemna dla mnie aura, beznadziejna pogoda, wydawałoby się, że gorzej być nie może. Może, tak też się stało. Spadł pierwszy śnieg, powiało chłodem . Pomyślisz, u mnie też biało, wszyscy na okrągło trąbią , że spadł śnieg, no halooo mamy przecież koniec listopada. Całe szczęście część roślin u swoich klientów ogarnęłam, powiązaliśmy trawy, przysypaliśmy grubszą warstwą kory cebulki. Ale większość roślin czeka jeszcze na zahartowanie , dlatego obserwujemy pogody i zadziałamy w odpowiednim momencie. Pamiętaj, że im wcześniej okryjesz rośliny tym gorzej. Roślina musi wiedzieć, że zrobiło się zimno i może pójść już spać. W innym wypadku zrobi jej się zbyt ciepło i zacznie wypuszczać nowe listki. A druga sprawa nóż mi się otwiera jak widzę, że ktoś owija rośliny czarną włókniną, przecież nie bez kozery na białej napisano ‚zimowa’.

To tytułem wstępu, gdyż główny temat to wspomniana randka z ciemiernikiem. A było to tak. Widywaliśmy się dosyć często, uśmiechał się do mnie tak zalotnie, no ale zawsze widywałam go w towarzystwie. Nigdy nie odważyłam się podejść, ba nawet przemówić do niego. Stwierdziłam kochany , gdzie ja, za wysokie progi, bałabym się odrzucenia. Jakby nie było ciemiernik to był ‚gość’, nie byle kto. Zawsze elegancki, zawsze wysoko ceniony, w sezonie letnim wręcz nieosiągalny . Kiedy zobaczyłam go występował u Miejskiego Ogrodnika, był sam i nie wydawał się już taki wyniosły, wręcz stał się okazem beztroskim, wymagającym większej opieki . Zdecydowałam się, napisałam komentarz i po kilku dniach okazało się, że jest w drodze. Jakież było moje zaskoczenie gdy ujrzałam go w drzwiach mojego domu. Zaprosiłam , poznałam go bliżej, doceniłam jego piękno i charakterystyczny o tej porze śnieżnobiały uśmiech, choć miałam wrażenie, że jego zapach jakby przesadzony. Stwierdziłam, że damy sobie szanse po czym wygoniłam go do ogrodu. Jego przygoda ze mną trwa już rok.

Źródło : www .http://zielonotu.pl/

A imię jego ciemiernik biały wywodzący się z rodziny Ranunculaceae Juss czyli jaskrowatych. Wbrew swoim pierwszym przypuszczeniom nie jest taki wymagający i wyniosły. Wręcz przeciwnie. Dobrze czuje się w półcieniu pod koronami większych drzew. Jeśli zapewnimy mu dobre warunki trochę się panoszy, ale nie jest ekspansywny. Pięknie zdobi ogród w grudniu i styczniu. Są też w jego rodzinie inne osobniki, które kwitną od lutego do marca. Jest rośliną wieloletnią, zimozieloną. Preferuje stanowiska żyzne , wilgotne, zasobne w składniki pokarmowe o odczynie zasadowym.

Ciemiernik ogrodowy Żródło : www . bylinylucyny.pl

Ciemierniki możemy podzielić na te kwitnące w zimie : czyli głównie ciemierniki białe, oraz kwitnące wczesną wiosną tj. ciemierniki gajowe, cuchnące, korsykańskie , wschodnie i ogrodowe. Najwyższe mogą osiągnąć nawet 50 cm wysokości. Kwiaty mają kolory białe, białe z różowym nalotem, czerwone ( bordowe) oraz zielonkawe. Mogą być pełne oraz półpełne. Różnić się mogą także liście, jedne będą owalne, drugie lancetowate czyli bardziej podłużne.

Ciemiernik cuchnący Źródło www.phavi.umcs.pl

Ciemierniki w ogrodzie fajnie jest posadzić grupami, wtedy efekt ich kwitnienia jest powalający . Wyobraź sobie wyglądasz za okno a tam takie piękne kwiatki wystają spod śniegu. Dla mnie rewelacja. A tak się bałam tej rośliny, wiesz dalej się boję, chociażby z tego względu , że roślina ta jest silnie trująca, a ja mam w domu kilkuletnie dziecko. Oczywiście powtarzam nagminnie co rośnie w ogrodzie, które rośliny są trujące i pod żadnym pozorem ma ich nie dotykać, a za nim coś włoży do ust to ma pytać. To tak gwoli wyjaśnienia. Ciemiernik i jego wszystkie części są trujące, od soku po nasiona. Dlatego przy tej roślinie rękawiczki są wskazane.

Ciemiernik wschodni Źródło : www.ogrod-pl.com

Ciemierniki to bardzo wdzięczne rośliny. Polecam Wam się z nimi zaprzyjaźnić. Ja swojego wysadziłam do ogrodu dokładnie rok temu w listopadzie, a otrzymałam go od Cesara z Miejski Ogrodnik. Bardzo dziękuję.