Bez kategorii

Werbena ogrodowa – królowa balkonów i tarasów.

Werbena, niegdyś bardzo popularna przegrała swoją pozycję na rzecz pelargonii i surfinii. Obecnie coraz częściej zauważalna jest na Waszych balkonach. Przeprowadzona jakiś czas temu ankieta na temat roślin balkonowych pokazała, że coraz częściej sięgacie po nią na ryneczkach czy targach. Dlatego postanowiłam opowiedzieć troszkę o tej roślinie.

Werbena – zwana witułką – należy do rodziny werbenowatych. W stanie naturalnym porasta ciepłe rejony Ameryki choć większość źródeł podaje pochodzenie jako nieznane. Z racji zimniejszego klimatu bylina ta jest  traktowana u nas jako jednoroczna ( wymarza zimą ). Najpopularniejszym gatunkiem jest werbena ogrodowa ( Verbena hybrida ) . Dzięki charakterystycznym kwiatostanom i liściom jej odmiany mogą być oryginalnym elementem kompozycji kwiatowych nie tylko w pojemnikach ale także w gruncie. Ponadto w ostatnim czasie werbeny odznaczają się większą odpornością na choroby i szkodniki oraz trudne warunki atmosferyczne.

Werbeny na ogół słabiej kwitną w dni deszczowe czy też w chłodniejsze lato, ale z uwagi na dużą odporność na susze może przeważać nad innymi roślinami jednorocznymi. Nie mówię tutaj żeby jej w ogóle nie podlewać, ale jeśli wyjedziemy gdzieś na dwa, trzy dni to po powrocie przywita nas całkiem dobrym wyglądem.

Jeśli chodzi o siew to werbeny najlepiej wysiewać w lutym na płaskie poletka, dobrze nasiona wcześniej potrzymać w lodówce . To powinno przyspieszyć kiełkowanie, które i tak trwa mniej więcej od 2 do 3 tygodni. W trakcie kiełkowania werbeny wymagają około 18-19 stopni Celcjusza. Wraz z pojawieniem się drugiej pary liści należy siewki przepikować do żyznej lekkiej ziemi, a następnie przenieść do pomieszczenia gdzie temperatura wynosi około 12-14 stopni.

Werbeny o pędach długich można rozmnożyć wyłącznie przez sadzonkowanie. Sadzonki najlepiej przygotować już w sierpniu. Wystarczy odciąć od rośliny matecznej młode boczne pędy i wsadzić je do pojemników wypełnionych ziemią. Dalej pojawiają się jednak schody. Rośliny należy przechować zimą w chłodnych pomieszczeniach, uważając żeby ich nie przemrozić. Jeśli uda nam się nie zabić ich przez zimę to w okolicach marca można sadzonki przesadzić a następnie uszczknąć ich wierzchołki żeby roślina mogła się zagęścić, rozkrzewić. W ten czas rośliny wymagają ciepła oraz jasnego pomieszczenia. Rośliny dla ładnego wyglądu wymagają oprysków skarlaczem ( dotyczy to procesu produkcji bardziej zaawansowanej ).

Są także werbeny, które rozmnożymy wyłącznie w laboratoriach metodą in vitro. Rośliny jeśli nawet wydadzą nasiona , to po wykiełkowaniu nie będą dorodną sadzonką i z pewnością nie powtórzą cech rośliny matecznej. Dlatego jeśli zależy nam na konkretnej odmianie to udajmy się po nią do centrum ogrodniczego lub do sprawdzonego producenta roślin balkonowych.

Werbeny mogą zdobić nasze donice także w towarzystwie innych roślin balkonowych. Można ją sadzić w towarzystwie dalii, petunii, milionbellsów. Będą także ciekawym dopełnieniem dla bylin. Pamiętajmy tylko, że każda roślina wymaga odpowiedniego nawożenia.

 

 

Bez kategorii

Walory dekoracyjne roślin w okresie bezlistnym.

Walory dekoracyjne roślin w okresie bezlistnym.

Jak pewnie większość z Was i ja kupuję rośliny oczami. Często zwracam uwagę na rośliny ozdobne z kwiatów czy liści. A gdy przychodzi taki okres jak teraz, kiedy na drzewach nie ma już liści, a nawet wspomnienie kwiatów przeminęło z wiatrem . I z ogrodu jakby wieje nudą, na pierwszy plan wychodzą wcześniej nie zauważane aspekty ozdobne roślin. Dlatego późną jesienią, wczesną zimą ozdobność roślin mogę śmiało podzielić na:

  1. Rośliny ozdobne ze względu na kolor – kolor pędów, kolor kory.
  2. Rośliny ozdobne z zimotrwałych owoców.

To co w ogrodzie jest najbardziej zauważalne to kolor pędów, kolor kory. Dla mnie najmocniejszym kolorem w ogrodzie jest czerwień . Pędy w tym kolorze posiada między innymi dereń biały odm ‚Sibirica’, ‚Spaethii’ , dereń ‚Winter Beauty’. Liczne odmiany wierzb w tym bardzo ciekawą wierzbę ‚Sekka’ o staśmionych pędach. A także klony w szczególności te palmowe o bardzo postrzępionych listkach.

Dereń biały ‚Sibirica’ Źródło : www.gardeningexpress.eu.uk

W tak pochmurne dni jak ten w ogrodach uwidaczniają się pnie brzóz. Faworytem jest oczywiście brzoza pożyteczna odm. Doorenbos. Kolor biały może nie tak intensywny jak poprzednia brzoza ma również brzoza brodawkowata oraz papierowa. Odcień białoniebieski zobaczymy na pędach jeżyny. Korę srebrną czy też srebrno-szarą mają głównie topole osiki, topole białe oraz chińska. Szarawą korę ma także buk pospolity.

Brzoza pożyteczna odm „Doorenbos’ Źródło :www.waymarking.com

Pędy w odcieniach pomarańczowych ma mój faworyt czyli dereń świdwa w odm. ‚Midwinter Fire’ . Co ciekawe na jednym pędzie widzimy często naturalny zabieg Ombre, w tym wypadku żółto-pomarańczowo-czerwone zabarwienie. Korę w podobnym odcieniu zauważymy także na metasekwoi oraz na cyprysiku błotnym. Ciekawym akcentem w ogrodzie mogą być także rośliny o korze łuszczącej się lub pokrytej różnymi plamami, paskami, łatkami.

Faworytem w kwestii łuszczenia się kory jest oczywiście brzoza, tutaj głównie brzoza czarna, żółta oraz dahurska. Do tej grupy zaliczę także klona strzępiastokorego ( jak sama nazwa wskazuje ). Jeżeli chodzi o plamy to tutaj główna nagroda należy do platana klonolistnego, którego faktura wygląda jak wojskowe moro .

Jak wspomniałam powyżej drugim walorem ozdobnym u roślin w okresie bezlistnym są owoce. Te które utrzymują się na krzewie, drzewie, przez całą jesień, a nawet zimą. Są świetną ozdobą naszych ogrodów, ale także darmową stołówką dla naszych skrzydlatych przyjaciół. Najbardziej popularne moim zdaniem owoce posiada jarząb często zwany także jarzębiną (ostatnim czasem rzadko sadzona w przydomowych ogrodach) . Następne to bardzo popularne ostatnio rajskie jabłonie. Ich owoce długo utrzymują się na drzewie. Kolejne bardzo ciekawe owoce, w szczególności lubiane przez fotografów krajobrazowych to owoce berberysów , irg i ogników. Ostrokrzewy posiadają nie tylko atrakcyjne owoce ale i zimozielone liście. Roślina jest często wykorzystywana w stroikach adwentowych, wiankach bożonarodzeniowych.

Owoce dzikiej róży
Owoce ostrokrzewu

 

Owoce kaliny koralowej

Owoce kaliny koralowej oraz dzikiej róży utrzymują się na pędach nawet w zimie. Są niebywałą ozdobą naszych ogrodów. Do tej grupy można zaliczyć także aronie, ogniki i tarninę.

Na sam koniec tego posta, chciałabym przypomnieć jak już co roku. Nie dokarmiajmy ptaków zbyt wcześnie, póki nie zalega gruba powłoka śniegu ptaki same radzą sobie w zdobywaniu pokarmu. Jest go sporo na drzewach. Dajmy im szanse pożywić się tym co wydała natura, czyli na przykład owocami na naszych roślinach. Jeśli już zaczęliśmy dokarmiać to róbmy to systematycznie i dbajmy o higienę naszych karmników .

Jeśli masz więcej pytań lub posiadasz ciekawy temat , który mogłabym poruszyć zapraszam do kontaktu : e-mail daria.ogrody@gmail.com

 

 

Bez kategorii, Roślina miesiąca

Pierwsza randka z ciemiernikiem.

Jesień, ta nieprzyjemna dla mnie aura, beznadziejna pogoda, wydawałoby się, że gorzej być nie może. Może, tak też się stało. Spadł pierwszy śnieg, powiało chłodem . Pomyślisz, u mnie też biało, wszyscy na okrągło trąbią , że spadł śnieg, no halooo mamy przecież koniec listopada. Całe szczęście część roślin u swoich klientów ogarnęłam, powiązaliśmy trawy, przysypaliśmy grubszą warstwą kory cebulki. Ale większość roślin czeka jeszcze na zahartowanie , dlatego obserwujemy pogody i zadziałamy w odpowiednim momencie. Pamiętaj, że im wcześniej okryjesz rośliny tym gorzej. Roślina musi wiedzieć, że zrobiło się zimno i może pójść już spać. W innym wypadku zrobi jej się zbyt ciepło i zacznie wypuszczać nowe listki. A druga sprawa nóż mi się otwiera jak widzę, że ktoś owija rośliny czarną włókniną, przecież nie bez kozery na białej napisano ‚zimowa’.

To tytułem wstępu, gdyż główny temat to wspomniana randka z ciemiernikiem. A było to tak. Widywaliśmy się dosyć często, uśmiechał się do mnie tak zalotnie, no ale zawsze widywałam go w towarzystwie. Nigdy nie odważyłam się podejść, ba nawet przemówić do niego. Stwierdziłam kochany , gdzie ja, za wysokie progi, bałabym się odrzucenia. Jakby nie było ciemiernik to był ‚gość’, nie byle kto. Zawsze elegancki, zawsze wysoko ceniony, w sezonie letnim wręcz nieosiągalny . Kiedy zobaczyłam go występował u Miejskiego Ogrodnika, był sam i nie wydawał się już taki wyniosły, wręcz stał się okazem beztroskim, wymagającym większej opieki . Zdecydowałam się, napisałam komentarz i po kilku dniach okazało się, że jest w drodze. Jakież było moje zaskoczenie gdy ujrzałam go w drzwiach mojego domu. Zaprosiłam , poznałam go bliżej, doceniłam jego piękno i charakterystyczny o tej porze śnieżnobiały uśmiech, choć miałam wrażenie, że jego zapach jakby przesadzony. Stwierdziłam, że damy sobie szanse po czym wygoniłam go do ogrodu. Jego przygoda ze mną trwa już rok.

Źródło : www .http://zielonotu.pl/

A imię jego ciemiernik biały wywodzący się z rodziny Ranunculaceae Juss czyli jaskrowatych. Wbrew swoim pierwszym przypuszczeniom nie jest taki wymagający i wyniosły. Wręcz przeciwnie. Dobrze czuje się w półcieniu pod koronami większych drzew. Jeśli zapewnimy mu dobre warunki trochę się panoszy, ale nie jest ekspansywny. Pięknie zdobi ogród w grudniu i styczniu. Są też w jego rodzinie inne osobniki, które kwitną od lutego do marca. Jest rośliną wieloletnią, zimozieloną. Preferuje stanowiska żyzne , wilgotne, zasobne w składniki pokarmowe o odczynie zasadowym.

Ciemiernik ogrodowy Żródło : www . bylinylucyny.pl

Ciemierniki możemy podzielić na te kwitnące w zimie : czyli głównie ciemierniki białe, oraz kwitnące wczesną wiosną tj. ciemierniki gajowe, cuchnące, korsykańskie , wschodnie i ogrodowe. Najwyższe mogą osiągnąć nawet 50 cm wysokości. Kwiaty mają kolory białe, białe z różowym nalotem, czerwone ( bordowe) oraz zielonkawe. Mogą być pełne oraz półpełne. Różnić się mogą także liście, jedne będą owalne, drugie lancetowate czyli bardziej podłużne.

Ciemiernik cuchnący Źródło www.phavi.umcs.pl

Ciemierniki w ogrodzie fajnie jest posadzić grupami, wtedy efekt ich kwitnienia jest powalający . Wyobraź sobie wyglądasz za okno a tam takie piękne kwiatki wystają spod śniegu. Dla mnie rewelacja. A tak się bałam tej rośliny, wiesz dalej się boję, chociażby z tego względu , że roślina ta jest silnie trująca, a ja mam w domu kilkuletnie dziecko. Oczywiście powtarzam nagminnie co rośnie w ogrodzie, które rośliny są trujące i pod żadnym pozorem ma ich nie dotykać, a za nim coś włoży do ust to ma pytać. To tak gwoli wyjaśnienia. Ciemiernik i jego wszystkie części są trujące, od soku po nasiona. Dlatego przy tej roślinie rękawiczki są wskazane.

Ciemiernik wschodni Źródło : www.ogrod-pl.com

Ciemierniki to bardzo wdzięczne rośliny. Polecam Wam się z nimi zaprzyjaźnić. Ja swojego wysadziłam do ogrodu dokładnie rok temu w listopadzie, a otrzymałam go od Cesara z Miejski Ogrodnik. Bardzo dziękuję.

 

Bez kategorii

Bioróżnorodne, Ażurowe, Babcine , Kontenerowe – Najnowsze Trendy na 2018.

Bioróżnorodne ogrody , ażurowe rośliny, babcine rabatki, kontenerowe ogródki – dokładnie takie hasła padają pytając o nadchodzące trendy ogrodnicze na nowy 2018 rok . Skąd te trendy i po co są nam potrzebne do szczęścia . W social mediach , w każdej lifestylowej czy modowej grupie, społeczności przypadło kreowanie jakiegoś nurtu, który można  promować w nadchodzącym sezonie . Czy rzeczywiście trzeba ? Tak i nie. Zdania są podzielone . Dlaczego blogerce modowej wypada promować jedwab, gdy inna promuje skóry ? Dlaczego znanemu kucharzowi wypada promować owoce morza, a kierowcy bezpieczne opony ? Przecież żaden z nich nie promuje czegoś z czym nie obcuje na co dzień, czego właściwie nie zna. Dlatego według mnie słusznym jest promowanie trendów w nasadzeniach itp.  Dyskusyjna według mnie jest jedynie kwestia, czy ktoś robi to w ramach sponsorowanej kampanii, ale w tym przypadku większość blogerów ogrodniczych chce to robić całkowicie za darmo.

Jak wiecie w tym roku nagminnie promowałam nurt #landrynkowy2k17 stworzony przez długonogą blondynkę zakochaną w różowych flamingach z WerXwer, która obecnie objęła stery w Miejskim Ogrodniku. I powiem szczerze, że owy nurt bardzo przypadł do gustu moim zaprzyjaźnionym ogródkom . Powstały ogrody kolorowe , żywe , zachęcające do przebywania w nim, takie bardzo energetyczne. I w przyszłym roku ma być równie interesująco. Szykuje się wielki powrót babcinych kwiatków. Wrócą do ogrodów Dalie, Mieczyki, Cynie i Kosmosy. Bardzo modne staną się rośliny o kwiatach baldaszkowych – Krwawniki, Arcydzięgle, Kopry .

Kolorowe rabatki głównym założeniem #landrynkowego2k17

Trendy ogrodnicze to ostatnimi czasy bardzo kontrowersyjny temat wśród blogosfery ogrodniczej . Jedni sprzeczają się z drugimi, nad tym kto ma większą szansę ( albo czy jest w ogóle sens) na wypromowanie „mody na”, ale jednym i drugim chodzi właśnie o sukces i to ich łączy, a nie dzieli . Z drugiej strony każdy „Promotor ogrodnictwa” ma swoją dziedzinę, w której czuje się pewnie i wie co w danej dziedzinie jest dobre, dlatego też bezsensowne jest namawianie do uprawy ogrodów kontenerowych osobom, które mają całe połacie zielonej powierzchni . Tak samo jak budowanie kompostownika osobie , która ma wyłącznie balkon 8m2 .

W tym wszystkim nie chodzi o to byś ze swojego ogrodu wyrzucił/a cieszące oko hortensje czy jeżówki, a o to żebyś w swoich przyszłych nasadzeniach wziął pod uwagę polecane rośliny, czy proponowane rozwiązania ogrodowe . Byś zastanowił się jakie zalety może dać wymiana „białej marianny” na przekompostowaną korę, czy wkomponowanie w rabaty roślin warzywnych co wprowadziłoby pewną coroczną zmienność . Bo zmienność w ogrodzie jak fajna . Ogrody założone pod klucz też mogą być zmienne, jeśli zaprojektujemy w nim rabaty z roślin jednorocznych, gdzie wśród rabat stworzymy poletka z roślinami cebulowymi ( zmieniając kolory co roku, raz białe, raz różowe ) . Spróbuj i zobacz, a potem wyraź swoją opinię.

3 lata różnicy, to samo miejsce, a jakby inne . Zmienność jest fajna. Nie bójmy się jej.

 

O co chodzi z tą bioróżnorodnością ?? Nie jestem specjalistką w tym temacie, ale znam Pana, który zna się na tym najlepiej – to Łukasz Łuczaj – specjalista od dzikich jadalnych roślin, etnobotanik , promotor łąk kwietnych . To Pan Łukasz często w swoich wypowiedziach zwraca uwagę na fakt, iż różnorodność danego miejsca zależy od stopnia natężenia pewnych zaburzeń . Zaburzeniami nazywa głównie działalność ludzką. Mniejsza ingerencja czynników ludzkich wzmacnia bioróżnorodność , zbyt duża ingerencja wręcz ją zabija . Więcej w temacie możecie przeczytać tutaj . Polecam do poczytania więcej postów Pana Łukasza http://lukaszluczaj.pl/ .

Ażurowość bardzo fajnie opisała Ania z Fajne Ogrody . Zwracając uwagę na tworzenie rabat z „powietrzem”. Najprościej mówiąc, tworząc rabaty , skupiać się nie tylko na masie, zagęszczeniu, ale także wkomponować w to założenie roślinny lekkie, zwiewne, o ażurowym pokroju. Rośliny takie, które dają wrażenie chmury . Jakie rośliny możemy wziąć pod uwagę, bardzo fajnie pokazała w swoim poście Ania, więc zapraszam na bloga Fajne Ogrody .

Kontenerowe – to pomysł rodem z za granicy . Głównym pomysłem jest tworzenie ogrodu w formie drewnianych skrzyń na kółkach, w których można sadzić rośliny ozdobne, warzywa, a także niewielkie drzewa. Zaletą takich kontenerowych ogródków , może być ich mobilność, możliwość zamiany miejscami w zależności od efektu jaki chcemy uzyskać, czasem zależnym od humoru , albo od atrakcyjności posadzonych roślin względem pory roku .Ogrody takie można proponować osobom , który mają kawałek swojego miejsca przy budynku jednak zabetonowanego czy utwardzonego.

Źródło :http://ogrodidom.eu/moda-w-ogrodzie/dscn0936/

Ostatnią, a jednak bardzo ważną sprawą jest ogród przyjazny . Tak jak co roku trąbimy, ogród przyjazny pszczołom, zwierzętom, dzieciom, ale w tym punkcie chciałabym wspomnieć o sobie . Ogród przyjazny Nam. To ogród który zaprasza nas do odpoczynku, a nie do wiecznego harowania . Zaprzyjaźnijmy się z ogrodem i czerpmy z niego przyjemność, taki jaki jest, nie przejmujmy się pojawieniem nowego chwasta, czasem nawet chwast potrafi być niezwykle piękny , ale nie dostrzeżemy tego gdyż w pośpiechu wyrwiemy go zanim sąsiadka spostrzeże, bo co by pomyślała. Że się rozleniwiliśmy ?? Ot co , pozwólmy sobie na kontrolowane lenistwo . Bo ogród ma być dla Nas przyjemnością, a nie obowiązkiem . To że skosimy trawę kilka dni później, bo wszyscy koszą w sobotę, czy to jest na prawdę problem ? Głównym motto jest „wrzuć na luz”!!

Bez kategorii

Wielkie blogerskie testowanie roślin – czyli moja przygoda z Plantpol Zaborze.

Pamiętasz rośliny jakie otrzymałam do testów od Plantpol Zaborze ?? Myślę, że przyszedł czas na podsumowanie . Ale zacznijmy od początku . Moje początkowe wrażenia opisałam w poście na facebooku link . Tam między innymi opisałam w jakim stanie otrzymałam sadzonki, jak pięknie zapakowane .Wspominałam także o niemiłych niespodziankach, jakie wynikły w trakcie sadzenia . Myślę, że to było zamierzone działanie, a miało ono na celu sprawdzenie czy Ci „blogerzy” to rzeczywiście mają rękę do roślin i czy uda im się je odratować . Mnie się udało, ba mam wrażenie, że poszło mi lepiej niż mógł to zrobić niejaki Kaszpirowski, pytanie czy tamten typ zna sposoby uzdrowienia wypadających z doniczek systemów korzeniowych ??? Hmmm…. Ja całe szczęście znam. Tak też zrobiłam. Wsadziłam wszystkie sadzonki do doniczek, jedną do gruntu i opiekowałam się nimi jak dziećmi swoimi . Podlewałam, nawoziłam , mówiłam do nich ciepłym głosem, a z czasem gdy dorastały dawałam większą swobodę i obserwowałam czy zmierzają aby w dobrą stronę.

Dobra koniec tych żartów, powiesz przejdź do sedna . Tak jak wspomniałam już na początku . Wyznaczyłam sobie pewne punkty na , które miałam zwrócić uwagę podczas testów. A były to tempo wzrostu, wytrzymałość na warunki atmosferyczne, choroby i szkodniki , atrakcyjność. Więc, po kolei :

  1. Supertunia Vista ‚Silverberry’
  • Szybkie tempo wzrostu
  • Bardzo dobra wytrzymałość na warunki atmosferyczne
  • Nie zaobserwowałam szkodników ani chorób
  • Roślina atrakcyjna pod względem obfitości kwiatów
  • Tak poleciłabym tę roślinę znajomemu.

2. Rozplenica słoniowa ‚Vertigo’

  • Średnie tempo wzrostu ( liczyłam na więcej )
  • Bardzo dobra wytrzymałość na warunki atmosferyczne
  • Nie zaobserwowałam szkodników ani chorób
  • Roślina atrakcyjna pod względem koloru liści
  • Poleciłabym tę trawę jako element pionowy dla kompozycji roślinnych.

3. Hibiskus bagienny serii Summerific odmiana Midnight Marvel

  • Średnie tempo wzrostu
  • Bardzo dobra wytrzymałość na warunki atmosferyczne
  • Nie zaobserwowałam szkodników ani chorób
  • Roślina atrakcyjna ze względu na bardzo duży intensywnie czerwony kwiat i ciemne zabarwienie liści.
  • Tak poleciłabym tę roślinę znajomemu  ze względu na atrakcyjny kwiat.

4. Begonia zwisająca  Dark Elegance

  • Szybkie tempo wzrostu
  • Bardzo dobra wytrzymałość na warunki atmosferyczne
  • Nie zaobserwowałam szkodników ani chorób
  • Roślina atrakcyjna ze względu na ilość kwiatów, zwisły pokrój oraz ciemne zabarwienie liści.
  • Tak poleciłabym tę roślinę znajomemu.

Na koniec czas na podsumowanie . Jeśli chodzi o rośliny, oczarowana jestem begonią. Ilość kwiatów, wygląd i kolor liścia jest dla mnie bardzo atrakcyjny, mogłabym tę roślinę sadzić u siebie co roku . Pielęgnacja jej to właściwie podlewanie i nawożenie, roślina sama się oczyszcza, wydaje mi się, że jest mniej kłopotliwa w utrzymaniu niż pelargonia, której zaschnięte kwiaty należy obrywać. Drugim moim typem jest supertunia Vista, opierając się na otrzymanych od Plantpol Zaborze dwóch sadzonkach zachwycona jestem tempem wzrostu i tym jakie potrafi osiągnąć rozmiary. Odmiana Silverberry jest urokliwa, ale będąc w posiadaniu Visty Fuchsia to właśnie Fuchsia skradła moje serce . Kto wie, może w przyszłym roku mój balkon ozdobią dokładnie te dwie odmiany. Będąc na Dniach Otwartych w Plantpolu widziałam te łany Vertigo, jednakże moja sadzonka pomimo dobrego nasłonecznienia i nawożenia nawozami Planton nie osiągnęła aż takich rozmiarów. Dla porównania pokaże Wam zdjęcie z Plantpolu i mojej sadzonki.

Hibiskus strasznie długo zbierał się w sobie. Mam wrażenie, że dosłownie na mecie zaczął zwracać na siebie uwagę. Oczywiście rozumiem, że roślina późno kwitnie ( połowa sierpnia – nieśmiało pokazały się pączki , koniec sierpnia pierwszy kwiat ), kwiaty są naprawdę ogromnych rozmiarów i przykuwają wzrok .

Wielkie blogerskie testowanie uważam za zakończone i myślę, że mogę polecić Wam sadzonki z Plantpol Zaborze, które możecie zakupić także w Centrum Ogrodniczym Kalisiak . Rośliny dostaniecie świetnie zapakowane, wolne od szkodników i chorób. Na koniec wkleję dla zainteresowanych linki do obu firm. Centrum Ogrodniczemu Kalisiak dziękuję za przesłane rośliny . Dziękuję również firmie Plantpol za możliwość testowania, oczywiście polecam się na przyszłość ( tylko w miarę możliwości proszę o wcześniejszą wysyłkę roślin, kiedy to jeszcze w planach są obsadzenia ) . Dziękuję i jak zwykle pozdrawiam Daria .

Plantpol Zaborze : http://plantpol.pl/stronaGlowna-2.html

Centrum Ogrodnicze Kalisiak : http://kalisiak.pl/

Masz ciekawy produkt do przetestowania, zgodny z tematyką tego bloga, zapraszam do kontaktu na daria.ogrody@gmail.com

 

Bez kategorii, Roślina miesiąca

Hortensja bukietowa – roślina miesiąca Lipiec.

Hortensja bukietowa (  Hydrangea paniculata )- jedna z moich ulubionych roślin, o czym za pewne wiesz, jeśli śledzisz mojego facebooka czy instagrama. Roślina zachwyca mnie co roku, nie tylko samym faktem, że kwitnie, ale ,że z roku na rok mam ich coraz więcej. Hortensja przywędrowała do nas z Azji, na stanowiska naturalnych występuje w Chinach, Japonii, na wyspach Kurylskich. Do mnie przywędrowała z okolicznych szkółek, ewentualnie od osób, które pozbywały się ich ( bo słabo rosną, bo nic z nich nie będzie itd. ). Po cichu napiszę, że u mnie mają się wyśmienicie.

Hortensja bukietowa, zwana wiechowatą , w zależności od odmiany może dorastać od 50 cm do nawet 2,5 metrów . Kwiaty hortensji pojawiają się od lipca i wyglądem przypominają stożki . Kwiaty w zależności od fazy rozwoju mogą przyjmować różne kolory, wstępnie zielone ostatecznie mogą stać się różowe. Ważny dla Was może być fakt, że kwiaty pojawiają się na pędach tegorocznych ( pamiętacie przycinanie hortensji bukietowej pokazywałam na początku kwietnia ), to znaczy, że pojawienie się kwiatów nie będzie uzależnione od warunków pogodowych zimą. Najprościej mówiąc roślina jest w pełni mrozoodporna .

Co do uprawy, hortensja potrzebuje stanowiska słonecznego, ewentualnie półcień ( takie miejsce gdzie światło jest rozproszone np, pod koronami większych drzew ), gleba powinna być próchnicza lekko kwaśna, wilgotna. Nawożenie albo organiczne, albo mineralne ( nawozy dedykowane do hortensji ) . Do prawidłowego wzrostu potrzebuje jak wspomniałam corocznego cięcia. Przycinamy roślinę w zależności od odmiany na jakieś 3-4 oczka , ja wycinam całkiem te najmniejsze gałązki.Bo kwiat na nich będzie bardzo mizerny.

Ważną wskazówką dla Ciebie będzie miejsce sadzenia. Sadząc hortensje bukietową w swoim ogrodzie wybierz dla niej stanowisko z dobrym tłem i ciekawym sąsiedztwem. Hortensja swoją moc pokazuje początkiem lipca, sierpnia, do tego czasu jest tylko krzewem pełnym zielonych liści, zadbaj o to co za nią i co przed nią, żeby nie było nudno, posadź coś zimozielonego, nie musi to być koniecznie thuja, może być świerk, albo sosna lub też cis , coś kwitnącego np. tawułki, jeżówki, dodaj trawę ozdobną dla dopełnienia kompozycji. Pobaw się fakturami, ale pamiętaj by rośliny miały te same wymagania glebowe.

Na koniec chciałabym wspomnieć tylko o różnorodności hortensji bukietowych . Krzew posiada mnóstwo odmian i w głównej mierze można je podzielić na te przebarwiające się :

  • z białego na różowy : to między innymi odmiany : Diamant Rouge ‚Rendia’ , ‚Magical Candle’, ‚Magical Fire’ , ‚Phantom’ , ‚Pink Diamond’ , Pinky Winky’ , ‚Tardiva ‚ , Magical Flame’ , Vannile Fraise ‚, ‚Ruby’, ‚Ammarin’, ‚Dhamura’,
  • z białego na zielonkawo-żółty : ‚Bobo’, ‚Candlelight’, ‚Limelight’, ‚Little lime’ , ‚Magical moonlight’, ‚Mega Pearl’, ‚Silver Dolar’ , ‚Sundae Fraise’, ‚Bombshell’,
  • białe : ‚Darlido’, ‚Grandiflora’ , ‚ Dolly’, ‚Kyushu’, ‚Levana’ , ‚Magical Starlight’, ‚Mega Mindy’ , ‚Polar Beer’, ‚White Goliath’, ‚Dart Litlle Dot’.

Wspomniałam o zaletach ?? Po pierwsze duża mrozoodporność, po drugie niebywale piękne kwiaty, po trzecie z roku na rok coraz więcej piękniejszych kwiatów, po czwarte możliwość wykorzystania kwiatów do suchych bukietów. Duża dekoracyjność w okresie kwitnienia to chyba najważniejsza zaleta. A na koniec rada dla amatorów, jeśli posadzisz jedną, będziesz chciał drugą i tak bez końca. To jak choroba, niestety :/

Jak zwykle dziękuję, że poświęciłeś na ten post trochę czasu i że być może miałeś możliwość dowiedzieć się czegoś więcej niż tylko nazwy rośliny. Pozdrawiam i do miłego Daria.

 

Bez kategorii, Mój ogród

Moda na bloga , czyli po co mi ten blog.

Zostałam ostatnio zapytana, po co Ci tak naprawdę blog ?? Chwilę myślałam nad odpowiedzią, ale nim ją ułożyłam w myślach dostałam strzała tekstem, cytuję : „to taka moda na bloga ?,  parcie na szkło ?,  niespełnione ambicje ?” Odpowiedź była dość lakoniczna, typu , nie chciałabym zaśmiecać swojej tablicy na fb . No bo ileż można oglądać ten sam ogród, te same zdjęcia, te same rośliny . A na taki blog nie masz przymusu wchodzić, nie podoba Ci się, wychodzisz, adios . Nikt Cię tutaj na siłę trzymać nie będzie. Ja też nie mam zamiaru za każdym razem informować Cię, halo jestem tutaj, wrzuciłam nowe zdjęcie na insta lub post na fb. Czekam na Twoją opinię, like czy serducho.

Czy to naprawdę o to chodzi ?? I powiem Wam, że wróciłam do punktu wyjścia . Zatraciłam grunt, doszły pewne przemyślenia. Czy tak naprawdę wchodzisz tutaj po To by poczytać o czym piszę, czy żeby mieć temat do „obsmarowania” mnie za plecami ? Dobrze wiem, że nie należę do zbyt poczytnych blogów, ba jako osoba też jestem mało interesująca . Częściej usłyszę dziękuję od obcej osoby niżeli od najbliższego otoczenia . Też tak masz ?? Nie przejmuj się, jest nas więcej .

Nie mam Mercedesa , nie mam też Iphona, ale mam poletko pomidorów, niebieski domek i zdrową rodzinę. Kto w tym wypadku jest bardziej wiarygodny ?? Nie polecam Roundup’a, ani Burzy kwiatów ( baa mogę reklamować fale loki koki 😀 ) , kto mnie zna osobiście , będzie wiedział o co chodzi . Ale często mam zapał by zrobić coś więcej. I robię to pomimo uwag, po co ?, na co ? , a co z tego będziesz miała ? . Nie jestem materialistką, ale nie jestem też wolontariuszem. Za coś trzeba żyć, ale też nie mam zamiaru stać i żebrać o lajki, bo piłka, bo nasiona, no co innego książka czy siekiera z dożywotnią gwarancją.

Do czego zmierzam . Piszę dla siebie, dla Ciebie też . Bo liczę, że zajrzałeś tutaj w celach edukacyjnych, a nie typowo plotkarskich. Bo czuje, że jeśli dzięki mnie przekonałeś się na przykład do uprawy pomidorów czy do zrobienia rabaty z hortensjami to jest mi w tym przypadku niezmiernie miło. I te pozytywne emocje napędzają motor jakim jest na przykład mój blog. Nie przejmuj się , że pierwsze sadzonki lawendy nie wyszły jak chciałeś, ale zmobilizowałeś się do tego by spróbować.

Ale czasem dostaje takiego ogromnego kopniaka w cztery litery, że odechciewa się wszystkiego . Sytuacja, sprzed jakiś dwóch, trzech miesięcy . Proszę Panią, niech Pani przyjedzie, na już. Potrzebna pilna pomoc . Jejku co się dzieje, jaka awaria, więc pędzę jak karetka na sygnale, pomimo weekendu . Pytam co się dzieje, no proszę Panią, trzeba tu coś zrobić z tym ogrodem na froncie, bo wesele w czerwcu a tu takie pole, lecz nie do popisu. Wytłumaczyłam mniej więcej jak ja to widzę, doradziłam jak ulepszyć ziemię, gdzie jakie materiały zastosować. Usłyszałam, że odezwie się za jakiś czas, bo musi się zastanowić . No i doszły mnie słuchy, jak powstała rabatka z tujek obsypanych , nie czym innym jak „białą marianną ” ( dla nie wtajemniczonych, biała marianna to taki grysik w kolorze białym często wykorzystywany na cmentarzach, który po niedługim czasie zielenieje, jakby z zazdrości, że istnieje jeszcze na świecie żwir, otoczak, czy kora sosnowa ).

I w tym wszystkim nie boli mnie „mariannowa rabatka” tylko fakt iż pomimo darmowej porady ( tak to nazwijmy ), ktoś nie był w stanie wykorzystać tej wiedzy. Jakiś czas temu to ja otrzymałam takie porady od kolegi, który pomagał mi ( większość sam ogarnął) ogarnąć te całe internety, worpressy czy inne wtyczki za co z tego miejsca ogromnie dziękuję ( P.S. Gdyby ktoś chciał namiar to służę ) . Na dzień dzisiejszy, wiem, że ta pomoc nie poszła na marne, a z czasem mam nadzieje, że to moje biadolenie tutaj zacznie przynosić jakieś większe rezultaty.

I z góry przepraszam za te moje osobiste wywody, ale jeśli chcesz się spełniać w jakiejś dziedzinie, to rób to , spełniaj się, nie patrz na innych, rób im na przekór, pokaż , że potrafisz. To jedyna słuszna decyzja. Miej cele, marzenia i dąż do ich spełnienia . Blog w jakiejś części jest właśnie takim celem, nic nie musisz, ale chcesz i robisz to. Czy słusznie ??

Ten post nie był sponsorowany, napisany został pod wpływem emocji, nie miał na celu nikogo obrazić i w swoim kontekście dotyczył osobistych odczuć autora. Zdjęcia dla przyciągnięcia uwagi.

 

 

Bez kategorii

Z wizytą u ogrodnika, czyli szalony miesiąc.

Szalony miesiąc – maj, to  najlepszy czas na wizytę u ogrodnika . Mam wrażenie, że tych wizyt w tym miesiącu było mnóstwo . Jeszcze kilka lat temu to ja odwiedzałam okoliczne ogrody, a teraz to Wy wszyscy odwiedzacie mnie. Z tego miejsca ( rety jakie to komercyjne ) chciałabym Wam bardzo serdecznie podziękować, za odwiedziny, za krótkie rozmowy no i oczywiście za to, że wybieracie do swoich ogrodów nasze rośliny .Mam nadzieję, że wiedza jaką staram się Wam przekazać podczas tych krótkich odwiedzin będzie dla Was przydatna . To gadanie do Was sprawia mi niebywałą frajdę ( chodź w tym wypadku żałuję, że nie mam głosu jak Agnieszka z Ogród mówi  ) . Nie mniej jednak staram się z podobnym zaangażowaniem.

Szalony miesiąc – pogoda . Albo za zimno, albo za ciepło . Całe szczęście wegetacja ruszyła z kopyta i nawet fakt późnych wysiewów warzyw nic sobie z tego nie robi. Wszystko rośnie, ma się dobrze, mamy już pierwsze pomidorki, a sałata doczekała się już pierwszych zbiorów. W natłoku tych wszystkich obowiązków zapomniałam o ogórkach, ale mam zamiar nadrobić to na dniach. Truskawki kwitną obficie, a jabłonie zdobiły w tym roku wszystkie okoliczne ogrody.

 

Szalony miesiąc – landrynkowy projekt .

To bardzo spontaniczny projekt dedykowany Weronice z Werxwer  . Miał być tak samo pozytywnie zakręcony jak Wera, różowy i z rozmachem, w tej swoistej spontaniczności o godzinie 14:30 wybrałam się do sklepu po farbę w kolorze różowym. Przechodząc przez dział ogrodniczy rzuciły mi się w oczy tak charakterystyczne dla mojego regionu zamieszkania różowe flamingi i jakieś spatynowane kaczki ( to chyba efekt występujących kwaśnych deszczy ). O godzinie 14:45 (- tak przejście przez ten busz zajął moje cenne 15 minut ) opuściłam dział ogrodniczy i udałam się w poszukiwaniu różowej farby. Po dojściu na określony dział z emaliami, doszłam do wniosku, że nie ma różowej farby, więc o godzinie 15:00 mój wybór padł na turkus . Gdybym wstrzymała się z zakupem dostrzegłabym na IG Wery, że wystarczy do białej farby dodać odpowiednie pigmenty. Nie mniej jednak kolejka do kas była zdecydowanie zbyt krótka niż czas oczekiwania na ten post. Landrynkowy2k17 pod takim hashtagiem można znaleźć i projekt i większość postów Wery na Instagramie rozrósł się już, więc będzie okazja Go zaprezentować.

Z wizytą u ogrodnika, czyli – ekspresowy nalot na ogród mamy .

Tak bym nazwała tegoroczny Dzień Mamy . Wpadłam i wypadłam . Miałam w ten dzień dość dużo zamówień na kwiaty . Oczywiście kwiaty to też był główny prezent dla Mamy . Zdążyłam zrobić kilka zdjęć, z chęcią pokażę Wam kilka z serii tych „zamazanych” haha, co ja poradzę, że tak podobają mi się zdjęcia Zielonej Bombonierki czy Ogrodowej Pasji . Niestety nie posiadam żadnych radzieckich szkieł do rozebrania więc póki co mażę tą moją 50-tką .

 

 

Z wizytą u ogrodnika – czyli szybki wypad do Ogrodu Śląskiego . Raz, że niedziela, dwa, że blisko, trzy, że dawno nie byłam . Trzeba było podładować baterię na kolejny miesiąc . Było spotkanie z Panem Markiem Jezierskim – prowadzącym program Rok w ogrodzie. Były rozmowy o powstawaniu programu , o roślinach wracających do łask, dochodzę do wniosku, że chyba większość czasu ja gadałam haha, w międzyczasie był konflikt pokoleniowy o boleriozie i głupocie, fakcie, że jedną z tych chorób można zarazić się raz w roku. No cóż, w pewnym momencie brakło mi argumentów. Była też awaria dozownika pokarmu dla rybek . Tak właśnie dozownik pobierał 2 złote, a pokarmu nie wysypywał . Mam tylko nadzieje, że rybki dostaną jeść pomimo tej sytuacji, bo jeśli są zdane wyłącznie na ten dozownik to im współczuje.

Zdjęć Wam dzisiaj dostarczyłam , więc miłego oglądania i do zobaczenia, usłyszenia wkrótce . Pozdrawiam Daria.

 

Bez kategorii

Maj to czas dla roślin balkonowych.

Witam serdecznie . Rośliny balkonowe to temat mi bardziej znany niżeli rośliny domowe doniczkowe, dlatego chciałabym Wam trochę przybliżyć sposób uprawy tych roślin .

A nie należy on do takich prostych czynności jak nam się wydaje . Zacznę więc od początku .

  1. Nasiona lub sadzonka. Produkcję roślin rozpoczyna się wraz z rozpoczęciem nowego roku kalendarzowego, oczywiście każda roślina ma swój określony czas kiełkowania, wzrostu itd. Chciałabym to jednak uogólnić w tej chwili . Nasionka zamawiamy na wyspecjalizowanych w tym celu stronach internetowych, często gęsto są to nasiona holenderskie czy amerykańskie, a co za tym idzie kosztują też odpowiednio, oczywiście każde nasionko potrzebuje odpowiedniego podłoża do wysiewu, wolnego od patogenów, szkodników itd. z doświadczenia wiem jednak, że w większości ziemie są zainfekowane larwami ziemiórek, pleśnieją gdzieś wewnątrz worków na magazynach, albo są po prostu źle przechowywane . Ziemię więc do wysiewu należy wcześniej wyparzyć. Producenci zamawiają ziemię głównie z Litwy . Gdy już wysiejemy ów nasionka, które wykiełkują mamy do czynienia wtedy z siewką której musimy dostarczyć odpowiednią ilość światła, dlatego doświetlamy je żarówkami o odpowiedniej barwie światła. Druga możliwość to gotowe sadzonki . Producenci mogą zamówić określony materiał roślinny w formie sadzonek na tzw. multipaletkach, czyli około 100 sztuk z odmiany. Takie sadzonki należy wsadzić do pojedynczych doniczek wypełnionych wcześniej przygotowanym substratem torfowym. Zależność cenowa. Nasiona możemy kupić już od kilku złotych za opakowanie po nawet 300 zł za opakowanie z deklarowaną ilością nasionek. Sadzonkę możemy kupić już od 0,80 gr po nawet 4,50 za sztukę ( w zależności od gatunku i odmiany ) .
  2. Ziemia . Jak już wspomniałam wyżej, najlepsza ziemia do produkcji roślin balkonowych to substrat torfowy odkwaszony pH 5,5 – 6,0 , taki torf jest podłożem wydajnym, lekkim, dobrze absorbującym wilgoć, gdyż często zawiera domieszkę glinki . Substraty dostępne są od małych multipac’ów 250 litrowych bo ogromne big bagi o wadze 1 tony.
  3. Dezynfekcja . Jest tak samo ważna jak dobra sadzonka czy dobrej jakości nasionko . Uprawa roślin balkonowych niejako wymaga od nas przestrzegania zasad higieny . Odkażać należy w sumie wszystko, od ziemi, stołów, folii, mat podsiąkowych, doniczek, narzędzi , przyrządów do podlewania. Ma to na celu zapobieganie porażenia roślin przez szereg różnych patogenów, które mogą zaatakować nasze rośliny.
  4. Sadzenie . Rośliny  w przypadku gotowych sadzonek należy sadzić tego samego dnia, najpóźniej na drugi dzień. To gwarantuje odpowiedni przyjęcie się rośliny . Nie wolno sadzić zbyt głęboko, ani też zbyt płytko . Najlepiej posadzić rośliny na takim samym poziomie jak występowało to w multipaletce. Ewentualnie sadzonki, które występują w korkach torfowych należy posadzić by korek był na równo z poziomem substratu.
  5. Podlewanie. O tej czynności można by napisać książkę . Jedni podlewają więcej , inni mniej. A prawda jest taka, że każda roślina potrzebuje innego sposobu podlewania. Oczywiście rozmawiamy dalej o roślinach balkonowych . Otóż jedna główna zasada jest taka, że nie moczymy liści, nie podlewamy w południe na mocnym słońcu, bo możemy popalić liście, pelargonie nie lubią zraszania, a surfinie lubią mokro i dobrze zjeść. A w produkcji roślin podlewanie ma ogromne znaczenie. Rośliny często podlewane w dosyć dużej temperaturze rosną szybciej, pędy są wydłużone, a roślina kwitnie, ale podlewana trochę mniej ma bardziej zwarty pokrój i inicjuje więcej pąków kwiatowych. Nawadnianie jest niezwykle ważne podczas ukorzeniania się sadzonek. Zbyt mokre podłoże doprowadzi do gnicia roślin oraz do duszenia się korzeni, zbyt suche na pewnym etapie produkcji też będzie nie korzystne.
  6. Uszczykiwanie czy skarlanie ?? Tutaj w zależności od rośliny jaką produkujemy, czy to z siewki czy z sadzonki otrzymanej w marcu, poszczególne rośliny należy uszczykiwać w celu lepszego zagęszczenia. Inne rośliny znów należy skarlać po to żeby miały odpowiedni zwarty pokrój . Pamiętając o tym, że zbyt późno uszczknięta roślina opóźni swoje kwitnienie i nie należy tego robić później niż do końca marca . Skarlanie wykonuje się głównie retardantem wzrostu o nazwie Cycocel 460 SL . U siebie nie stosuje tego zabiegu. Wybieram rośliny, które nie wymagają skarlania, ewentualnie o takich wymaganiach, gdzie pokrój rośliny mogę stymulować na przykład niższą temperaturą lub prowadzeniem na tzw „sucho” czy „cool morning” czyli chłodny poranek.
  7. Nawożenie . W produkcji roślin ma kluczowe znaczenie czym i kiedy nawozimy . Pierwsze nawożenie jakie wykonuję to nawożenie z przewagą fosforu – stymuluje to wzrost systemu korzeniowego roślin ( Nawóz N-P-K 10-52-10) . Powtarzam tę czynność dwu-trzykrotnie . Kolejne dokarmianie to N-P-K 20-20-20 , a ostatni raz nawożę 10-20-30 . Ostatnia dawka nawozu dobrze wpływa na rozwój kwiatów i na nowe pąki kwiatowe. Dostając gotowy produkt polecam nawożenie roślin nawozem przeznaczonym do konkretnej rośliny np. nawozem do pelargonii na przemiennie z nawozem do pomidorów. Spytacie dlaczego ? Nawozy do pomidorów mają przewagę potasu, a potas pomaga roślinie pobierać azot, ale też zwiększa odporność roślin na choroby . Warto pamiętać o zasadzie, że dobre zaopatrzenie roślin w potas zwiększa reakcję na nawożenie azotem, a dobre zaopatrzenie roślin w azot zwiększa efektywność nawożenia potasem.
  8. Hartowanie. To już ostatni etap produkcji roślin . Obniża się wtedy temperaturę w szklarni/tunelu jeśli ma się taką możliwość. W takim tunelu amatorskim jak mój, jedyna możliwość to założenie cieniówki na folię . W tym roku jednak nie widzę takiej potrzeby. Chwilę temu padał śnieg, temperatury nie rozpieszczają , więc i kwiaty weszły w fazę hartowania. Niestety w dalszym ciągu musimy dogrzewać nocami gdzie temperatura spada poniżej 0 stopni.

Pomiędzy tymi punktami powinnam jeszcze umieścić informację na temat temperatur jakie powinny utrzymywać się w trakcie ukorzeniania roślin, w trakcie wzrostu. Inne temperatury w dzień , inne w nocy , oczywiście wszystko jest zależne od miejsca produkcji, czy to tunel, czy szklarnia, czy blok z podwójnie pompowaną folią. Ważna jest także wilgotność powietrza, odpowiednie wietrzenie . Po za tymi czynnikami ważne są także opryski w zależności od czynników chorobowych czy występowania szkodników . Ale to temat rzeka, ile gatunków roślin tyle możliwości występowania poszczególnych chorób. Może zrobię kiedyś o tym post.

 

Kiedy sadzić rośliny balkonowe ? Najpewniejszy termin sadzenia tych roślin to termin po tzw. „zimnych ogrodnikach „, wtedy ryzyko przymrozków maleje ( mam nadzieje, że już po połowie maja nie będzie przymrozków, ani opadów śniegu, )

Na koniec pokażę jak w tej chwili prezentują się nasze rośliny.

 

Bez kategorii

Trzy pory roku – czyli „kwiecień plecień…”.

Niedoczas – tak mogę nazwać etap w którym trwam od niespełna miesiąca. A wszystko rozpoczęło się wiosną, lecz w między czasie na wstecznym podjechała zima. Mam wrażenie, że jechała porsche albo maserati bo w ogóle się jej nie spodziewałam . Tak szybko jak przyjechała tak szybko przekonałam się, że okres wysiewów warzyw na grządki muszę jednak odłożyć w czasie . Tak więc w warzywniaku tylko sałata zadomowiła się na dłużej.  Poniżej zdjęcia tego co przez jakiś okres działo się w ogrodzie oraz w okolicy mojego miejsca zamieszkania.

 

 

 

 

 

 

 

Co więcej , roślinki w tunelu czują się dobrze, mają cieplutko, wilgotno, jedzonko jeszcze ograniczam, a dlaczego ?? Z doświadczenia wiem, że im częściej nawozimy swoje kwiaty tym bardziej skracamy im ich żywotność . Kwiaty nawożone często i dużo w końcu zamierają szybciej niż te odżywiane bardziej racjonalnie. To może tyczyć się także do naszego sposobu odżywiania . Mnie nie zależy na tym żeby szybko urosło, mnie zależy żeby sadzonka była zwarta i odwdzięczała się długim kwitnieniem ( czytaj, aż do przymrozków ). W tym miejscu chciałabym Wam zwrócić uwagę przy robieniu zakupów przede wszystkim roślin rabatowych czy balkonowych – wybierajmy rośliny te które mają dużo pączków, roślina z pięknym kwiatem zaraz przekwitnie, a ta z dużą ilością pączków będzie jeszcze długo cieszyć oko.

Trzy pory roku : początkiem kwietnia ponad 20 stopni, w połowie miesiąca temperatury na minusie plus obfite opady śniegu, a teraz zimno, deszczowo, ogólnie ponuro. Za to w tunelu mam cieplutko, więc aż chce się pracować . Dla niewtajemniczonych „tunel” – to taki foliak, w którym hoduje się warzywa albo rozsady kwiatów. Co poza tym ?? W ogrodzie zniszczenia – połamane sosny, połamane tulipany, przemarznięte kwiaty magnolii oraz liście czosnków. A miało być tyle zdjęć, tyle pięknych tulipanów, facebuki miały pękać od przepięknych zdjęć, miały być ochy i achy, a jest wielka …., sami sobie dopowiedzcie . Na pocieszenie to co przetrwało .

Na połamanych gałęziach mahonia znaleźliśmy gniazdo z jajkiem, pytanie czyje to jako ?? Piszcie w komentarzach, będę bardzo wdzięczna. Pozdrawiam Daria