Bez kategorii

Bioróżnorodne, Ażurowe, Babcine , Kontenerowe – Najnowsze Trendy na 2018.

Bioróżnorodne ogrody , ażurowe rośliny, babcine rabatki, kontenerowe ogródki – dokładnie takie hasła padają pytając o nadchodzące trendy ogrodnicze na nowy 2018 rok . Skąd te trendy i po co są nam potrzebne do szczęścia . W social mediach , w każdej lifestylowej czy modowej grupie, społeczności przypadło kreowanie jakiegoś nurtu, który można  promować w nadchodzącym sezonie . Czy rzeczywiście trzeba ? Tak i nie. Zdania są podzielone . Dlaczego blogerce modowej wypada promować jedwab, gdy inna promuje skóry ? Dlaczego znanemu kucharzowi wypada promować owoce morza, a kierowcy bezpieczne opony ? Przecież żaden z nich nie promuje czegoś z czym nie obcuje na co dzień, czego właściwie nie zna. Dlatego według mnie słusznym jest promowanie trendów w nasadzeniach itp.  Dyskusyjna według mnie jest jedynie kwestia, czy ktoś robi to w ramach sponsorowanej kampanii, ale w tym przypadku większość blogerów ogrodniczych chce to robić całkowicie za darmo.

Jak wiecie w tym roku nagminnie promowałam nurt #landrynkowy2k17 stworzony przez długonogą blondynkę zakochaną w różowych flamingach z WerXwer, która obecnie objęła stery w Miejskim Ogrodniku. I powiem szczerze, że owy nurt bardzo przypadł do gustu moim zaprzyjaźnionym ogródkom . Powstały ogrody kolorowe , żywe , zachęcające do przebywania w nim, takie bardzo energetyczne. I w przyszłym roku ma być równie interesująco. Szykuje się wielki powrót babcinych kwiatków. Wrócą do ogrodów Dalie, Mieczyki, Cynie i Kosmosy. Bardzo modne staną się rośliny o kwiatach baldaszkowych – Krwawniki, Arcydzięgle, Kopry .

Kolorowe rabatki głównym założeniem #landrynkowego2k17

Trendy ogrodnicze to ostatnimi czasy bardzo kontrowersyjny temat wśród blogosfery ogrodniczej . Jedni sprzeczają się z drugimi, nad tym kto ma większą szansę ( albo czy jest w ogóle sens) na wypromowanie „mody na”, ale jednym i drugim chodzi właśnie o sukces i to ich łączy, a nie dzieli . Z drugiej strony każdy „Promotor ogrodnictwa” ma swoją dziedzinę, w której czuje się pewnie i wie co w danej dziedzinie jest dobre, dlatego też bezsensowne jest namawianie do uprawy ogrodów kontenerowych osobom, które mają całe połacie zielonej powierzchni . Tak samo jak budowanie kompostownika osobie , która ma wyłącznie balkon 8m2 .

W tym wszystkim nie chodzi o to byś ze swojego ogrodu wyrzucił/a cieszące oko hortensje czy jeżówki, a o to żebyś w swoich przyszłych nasadzeniach wziął pod uwagę polecane rośliny, czy proponowane rozwiązania ogrodowe . Byś zastanowił się jakie zalety może dać wymiana „białej marianny” na przekompostowaną korę, czy wkomponowanie w rabaty roślin warzywnych co wprowadziłoby pewną coroczną zmienność . Bo zmienność w ogrodzie jak fajna . Ogrody założone pod klucz też mogą być zmienne, jeśli zaprojektujemy w nim rabaty z roślin jednorocznych, gdzie wśród rabat stworzymy poletka z roślinami cebulowymi ( zmieniając kolory co roku, raz białe, raz różowe ) . Spróbuj i zobacz, a potem wyraź swoją opinię.

3 lata różnicy, to samo miejsce, a jakby inne . Zmienność jest fajna. Nie bójmy się jej.

 

O co chodzi z tą bioróżnorodnością ?? Nie jestem specjalistką w tym temacie, ale znam Pana, który zna się na tym najlepiej – to Łukasz Łuczaj – specjalista od dzikich jadalnych roślin, etnobotanik , promotor łąk kwietnych . To Pan Łukasz często w swoich wypowiedziach zwraca uwagę na fakt, iż różnorodność danego miejsca zależy od stopnia natężenia pewnych zaburzeń . Zaburzeniami nazywa głównie działalność ludzką. Mniejsza ingerencja czynników ludzkich wzmacnia bioróżnorodność , zbyt duża ingerencja wręcz ją zabija . Więcej w temacie możecie przeczytać tutaj . Polecam do poczytania więcej postów Pana Łukasza http://lukaszluczaj.pl/ .

Ażurowość bardzo fajnie opisała Ania z Fajne Ogrody . Zwracając uwagę na tworzenie rabat z „powietrzem”. Najprościej mówiąc, tworząc rabaty , skupiać się nie tylko na masie, zagęszczeniu, ale także wkomponować w to założenie roślinny lekkie, zwiewne, o ażurowym pokroju. Rośliny takie, które dają wrażenie chmury . Jakie rośliny możemy wziąć pod uwagę, bardzo fajnie pokazała w swoim poście Ania, więc zapraszam na bloga Fajne Ogrody .

Kontenerowe – to pomysł rodem z za granicy . Głównym pomysłem jest tworzenie ogrodu w formie drewnianych skrzyń na kółkach, w których można sadzić rośliny ozdobne, warzywa, a także niewielkie drzewa. Zaletą takich kontenerowych ogródków , może być ich mobilność, możliwość zamiany miejscami w zależności od efektu jaki chcemy uzyskać, czasem zależnym od humoru , albo od atrakcyjności posadzonych roślin względem pory roku .Ogrody takie można proponować osobom , który mają kawałek swojego miejsca przy budynku jednak zabetonowanego czy utwardzonego.

Źródło :http://ogrodidom.eu/moda-w-ogrodzie/dscn0936/

Ostatnią, a jednak bardzo ważną sprawą jest ogród przyjazny . Tak jak co roku trąbimy, ogród przyjazny pszczołom, zwierzętom, dzieciom, ale w tym punkcie chciałabym wspomnieć o sobie . Ogród przyjazny Nam. To ogród który zaprasza nas do odpoczynku, a nie do wiecznego harowania . Zaprzyjaźnijmy się z ogrodem i czerpmy z niego przyjemność, taki jaki jest, nie przejmujmy się pojawieniem nowego chwasta, czasem nawet chwast potrafi być niezwykle piękny , ale nie dostrzeżemy tego gdyż w pośpiechu wyrwiemy go zanim sąsiadka spostrzeże, bo co by pomyślała. Że się rozleniwiliśmy ?? Ot co , pozwólmy sobie na kontrolowane lenistwo . Bo ogród ma być dla Nas przyjemnością, a nie obowiązkiem . To że skosimy trawę kilka dni później, bo wszyscy koszą w sobotę, czy to jest na prawdę problem ? Głównym motto jest „wrzuć na luz”!!

Roślina miesiąca

Ogrodowy Hummer wśród roślin czyli krótko o rozchodnikach.

Królowe jesiennych rabat – rozchodniki.

Rozchodnik Carmen we wstępnej fazie kwitnienia.

Nie bez kozery nazwałabym je „Ogrodowy Hummer” – kto zna się na samochodach , będzie wiedział, że ta marka samochodowa kojarzy się z niezwykłym bezpieczeństwem, odpornością i na warunki atmosferyczne i na niezrównoważonych obywateli, niektórych krajów. Tak też jest z tą rośliną. Rozchodniki to bardzo obszerna grupa roślin. W naturalnych środowiskach ( górskich ) porastają suche, nasłonecznione tereny. Należą do rodziny gruboszowatych ( sukulenty ). To grupa roślin przystosowana do gromadzenia w organach potrzebnej ilości wody.

Rozchodniki okazałe to byliny dorastające od 30 do 50 cm wysokości. Lubią glebę żyzną, przepuszczalną , radzą sobie nieźle na glebach piaszczystych. Nie są wymagające względem uprawy, a jedyną pracą przy nich jest usunięcie zaschniętych pędów na wiosnę . Generalnie roślina jest w pełni mrozoodporna. Rośliny te latem pokrywają się całą masą kwiatostanów, które rozkwitają się z końcem lata.

Najlepiej gdy rozchodniki sadzimy w jednobarwnych grupach, po kilka – kilkanaście sztuk w rozstawie mniej więcej co 30-40 cm. Będą idealnym dopełnieniem dla innych kwitnących bylin na rabatach . Idealnie komponują się z astrami krzaczastymi, o których wspominałam w poprzednim poście, link tutaj . Ale także świetnie komponują się z tak popularnymi w tym roku trawami ozdobnymi , z krzewami o ciemnym zabarwieniu liści oraz z roślinami okrywowymi .

Rozchodniki to szeroka grupa roślin w różnych odmianach kolorystycznych . Mogę je podzielić ze względu na kolor liści na : jasnozielone , ciemnozielone oraz na czerwone (bordowe) . Oraz ze względu na kolor kwiatostanów na : jasnoróżowe, intensywnie różowe oraz na ceglastoczerwone . Nie chciałabym zanudzać i przepisywać Wam tutaj encyklopedii, ale mam swoje ulubione typy, które może i Was zainteresują.

  1. Rozchodnik okazały ‚Brillant’ – o jaskrawo różowych kwiatach dorastająca do 50 cm wysokości, cechuje się długim kwitnieniem . Moim zdaniem najpopularniejsza odmiana rozchodnika.
  2. Rozchodnik okazały ‚Carmen’ – o kwiatostanach karminowych, jednych z ciemniejszych wśród rozchodników.
  3. Rozchodnik ‚Matrona’ – jedna z ciekawszych odmian rozchodnika, charakteryzuje się szaro-zielonymi liśćmi i różowymi kwiatami.
  4. Rozchodnik ‚Raspberry Truffle’ – o ciemno brązowych liściach i różowych kwiatach.
  5. Rozchodnik ‚Stardust’ – o wyjątkowej kremowo-białej barwie kwiatów .
Rozchodnik ‚Stardust’ Źródło sadowniczy.pl
Rozchodnik ‚Brillant’ Źródło https://byliny.farm/
Rozchodnik ‚Matrona’ Źródło zdjęcia http://www.florini.pl

Rozchodniki to bardzo wdzięczne rośliny. Dużą ich zaletą jest łatwość w uprawie, atrakcyjność podczas kwitnienia oraz fakt, że roślina jest bardzo często odwiedzana przez pszczoły i motyle . Dodatkowo stanowi bardzo ciekawy akcent kolorystyczny w naszych ogrodach. W łatwy sposób możemy ją podzielić na mniejsze sadzonki ( przez podział ) i obsadzić nimi ogród . Jest też rośliną, która idealnie nadaje się do obsadzania pojemników, jako dodatek do innych jesiennych roślin.  A czy Wy posiadacie rozchodniki w swoich ogrodach ? Czekam na komentarze i jak zwykle pozdrawiam . Daria

 

Bez kategorii

Wielkie blogerskie testowanie roślin – czyli moja przygoda z Plantpol Zaborze.

Pamiętasz rośliny jakie otrzymałam do testów od Plantpol Zaborze ?? Myślę, że przyszedł czas na podsumowanie . Ale zacznijmy od początku . Moje początkowe wrażenia opisałam w poście na facebooku link . Tam między innymi opisałam w jakim stanie otrzymałam sadzonki, jak pięknie zapakowane .Wspominałam także o niemiłych niespodziankach, jakie wynikły w trakcie sadzenia . Myślę, że to było zamierzone działanie, a miało ono na celu sprawdzenie czy Ci „blogerzy” to rzeczywiście mają rękę do roślin i czy uda im się je odratować . Mnie się udało, ba mam wrażenie, że poszło mi lepiej niż mógł to zrobić niejaki Kaszpirowski, pytanie czy tamten typ zna sposoby uzdrowienia wypadających z doniczek systemów korzeniowych ??? Hmmm…. Ja całe szczęście znam. Tak też zrobiłam. Wsadziłam wszystkie sadzonki do doniczek, jedną do gruntu i opiekowałam się nimi jak dziećmi swoimi . Podlewałam, nawoziłam , mówiłam do nich ciepłym głosem, a z czasem gdy dorastały dawałam większą swobodę i obserwowałam czy zmierzają aby w dobrą stronę.

Dobra koniec tych żartów, powiesz przejdź do sedna . Tak jak wspomniałam już na początku . Wyznaczyłam sobie pewne punkty na , które miałam zwrócić uwagę podczas testów. A były to tempo wzrostu, wytrzymałość na warunki atmosferyczne, choroby i szkodniki , atrakcyjność. Więc, po kolei :

  1. Supertunia Vista ‚Silverberry’
  • Szybkie tempo wzrostu
  • Bardzo dobra wytrzymałość na warunki atmosferyczne
  • Nie zaobserwowałam szkodników ani chorób
  • Roślina atrakcyjna pod względem obfitości kwiatów
  • Tak poleciłabym tę roślinę znajomemu.

2. Rozplenica słoniowa ‚Vertigo’

  • Średnie tempo wzrostu ( liczyłam na więcej )
  • Bardzo dobra wytrzymałość na warunki atmosferyczne
  • Nie zaobserwowałam szkodników ani chorób
  • Roślina atrakcyjna pod względem koloru liści
  • Poleciłabym tę trawę jako element pionowy dla kompozycji roślinnych.

3. Hibiskus bagienny serii Summerific odmiana Midnight Marvel

  • Średnie tempo wzrostu
  • Bardzo dobra wytrzymałość na warunki atmosferyczne
  • Nie zaobserwowałam szkodników ani chorób
  • Roślina atrakcyjna ze względu na bardzo duży intensywnie czerwony kwiat i ciemne zabarwienie liści.
  • Tak poleciłabym tę roślinę znajomemu  ze względu na atrakcyjny kwiat.

4. Begonia zwisająca  Dark Elegance

  • Szybkie tempo wzrostu
  • Bardzo dobra wytrzymałość na warunki atmosferyczne
  • Nie zaobserwowałam szkodników ani chorób
  • Roślina atrakcyjna ze względu na ilość kwiatów, zwisły pokrój oraz ciemne zabarwienie liści.
  • Tak poleciłabym tę roślinę znajomemu.

Na koniec czas na podsumowanie . Jeśli chodzi o rośliny, oczarowana jestem begonią. Ilość kwiatów, wygląd i kolor liścia jest dla mnie bardzo atrakcyjny, mogłabym tę roślinę sadzić u siebie co roku . Pielęgnacja jej to właściwie podlewanie i nawożenie, roślina sama się oczyszcza, wydaje mi się, że jest mniej kłopotliwa w utrzymaniu niż pelargonia, której zaschnięte kwiaty należy obrywać. Drugim moim typem jest supertunia Vista, opierając się na otrzymanych od Plantpol Zaborze dwóch sadzonkach zachwycona jestem tempem wzrostu i tym jakie potrafi osiągnąć rozmiary. Odmiana Silverberry jest urokliwa, ale będąc w posiadaniu Visty Fuchsia to właśnie Fuchsia skradła moje serce . Kto wie, może w przyszłym roku mój balkon ozdobią dokładnie te dwie odmiany. Będąc na Dniach Otwartych w Plantpolu widziałam te łany Vertigo, jednakże moja sadzonka pomimo dobrego nasłonecznienia i nawożenia nawozami Planton nie osiągnęła aż takich rozmiarów. Dla porównania pokaże Wam zdjęcie z Plantpolu i mojej sadzonki.

Hibiskus strasznie długo zbierał się w sobie. Mam wrażenie, że dosłownie na mecie zaczął zwracać na siebie uwagę. Oczywiście rozumiem, że roślina późno kwitnie ( połowa sierpnia – nieśmiało pokazały się pączki , koniec sierpnia pierwszy kwiat ), kwiaty są naprawdę ogromnych rozmiarów i przykuwają wzrok .

Wielkie blogerskie testowanie uważam za zakończone i myślę, że mogę polecić Wam sadzonki z Plantpol Zaborze, które możecie zakupić także w Centrum Ogrodniczym Kalisiak . Rośliny dostaniecie świetnie zapakowane, wolne od szkodników i chorób. Na koniec wkleję dla zainteresowanych linki do obu firm. Centrum Ogrodniczemu Kalisiak dziękuję za przesłane rośliny . Dziękuję również firmie Plantpol za możliwość testowania, oczywiście polecam się na przyszłość ( tylko w miarę możliwości proszę o wcześniejszą wysyłkę roślin, kiedy to jeszcze w planach są obsadzenia ) . Dziękuję i jak zwykle pozdrawiam Daria .

Plantpol Zaborze : http://plantpol.pl/stronaGlowna-2.html

Centrum Ogrodnicze Kalisiak : http://kalisiak.pl/

Masz ciekawy produkt do przetestowania, zgodny z tematyką tego bloga, zapraszam do kontaktu na daria.ogrody@gmail.com

 

Roślina miesiąca

Kwiaty dla Marcina i Michała czyli najpopularniejsze jesienne kwiaty.

Dzień Św. Michała przypada 29 września, wtenczas kwitną najpopularniejsze jesienne kwiaty czyli astry wieloletnie nazwane przez Anglików „Michaelmas daisy” – tłumacząc po polsku stokrotki św. Michała. Astry przywędrowały do Polski i z michałków przyjęły nazwę marcinki. Może to mieć związek z obchodzonymi 24 października świętem Marcina. To też czas kiedy mało które rośliny jeszcze kwitną.

Rodzina astrowatych posiada około 200 gatunków pochodzących niemal z całego świata. Rodzime astry wieloletnie ( piszę wieloletnie gdyż są także astry jednoroczne znane niegdyś z ogródków naszych babć), alpejski – kwitnący wiosną oraz a.gawędka kwitnący latem raczej giną w powodzi innych świetnie wyglądających kwiatów. Rewelacyjnie prezentują się jesienią astry zwane marcinkami, michałkami a należą do nich głównie astry krzaczaste, nowobelgijskie i nowoangielskie. Wszystkie wytwarzają sztywne zwarte pędy o wysokości od 15 do 200 cm wysokości, w zależności od odmiany.

W rzeczywistości to co wydaje nam się kwiatem tak naprawdę jest kwiatostanem w formie koszyczka . Typowy kwiatostan złożony jest z kwiatów języczkowych oraz płodnych kwiatów rurkowych. Kwiaty przybierają różnorakie kolory zależnie od odmiany, mogą być w odcieniach czerwieni, różu, fioletu czy niebieskiego, a także białe.

Źródło https://kwietnik.com.pl

Astry z reguły kwitną od sierpnia aż do października. W Polsce przyjął się termin do pierwszych przymrozków. Główną zaletą astrów jest przyciąganie pszczół, motyli. Mogę pokusić się o stwierdzenie, że pod względem restauracji astrom należą się przynajmniej 3 gwiazdki michelin. Źródło zdjęcia http://ekido.pl

Astry wieloletnie można łatwo rozmnażać . Tobie jako osobie początkującej w tych sprawach polecam rozmnażanie przez podział karp . Jeśli posiadasz w swoim ogrodzie kępę astrów, wykop ją, po czym ostrym czystym narzędziem przekrój bryłę na pół, po czym wsadź do żyznej wilgotnej ziemi . Różne źródła podają, że astry dobrze rosną na jednym miejscu do 3-4 lat. Ja takiej tendencji jeszcze nie zauważyłam, wręcz mogę przyznać, że co roku dzielę poszczególne kępy astrów i w ten sposób obsadzam nimi swój ogród.

Jeśli potrzebujesz ożywić swoją rabatę z przodu możesz posadzić astry krzaczaste ( wysokość od 20 do 60 cm ), jeśli zależy Ci na kwitnącym tle wybierz okazałe astry nowobelgijskie ( 60-160 cm wysokości ) , a jeżeli posiadasz duży ogród i zależy Ci na dużej barwnej plamie widocznej z okna budynku posadź astry nowoangielskie ( te nie rozrastają się nadmiernie ale mają imponujący wzrost od 120 – 180 cm ) .

Jak każde rośliny i astry czasem chorują i tak też jest tego roku . Jeśli zauważyłaś/eś na listkach biały, biało-szary mączysty nalot to znaczy, że roślinę zaatakował mączniak prawdziwy . Po zauważeniu tych objawów natychmiast wykonaj oprysk z Topsinu bądź Topasu. Jeśli roślina nie jest mocno zaatakowana możesz spróbować użyć naturalnych metod, oprysku z Bioseptu . Z całkiem naturalnych sposobów na zwalczanie mączniaka prawdziwego, można polecić wywary, wyciągi lub gnojówki  z chwastów i ziół, takich jak: pokrzywa,skrzyp polny, krwawnik pospolity.  Preparaty te przygotowuje się samodzielnie.

W swojej pracy często sięgam po astry wieloletnie, uważam bowiem że są jednymi z najbardziej charakterystycznych jesiennych kwiatów, które często używamy do kompozycji np. z dyniami czy wrzosami. A jak tylko zapytamy nasze rodziny o posiadanie w ogrodach marcinków czy michałków to każdy wie o jakie rośliny pytamy .

Dziękuję za zainteresowanie artykułem i jak zwykle pozdrawiam Daria. P.S. W wolnej chwili zapraszam także na mój profil na instagram, gdzie publikuję zdjęcia z dnia codziennego, link tutaj

Mój ogród

Krótki post o tym gdzie podział się miesiąc sierpień ?

Co miesiąc obiecuje sobie, że będę pisać częściej, a wychodzi jak zwykle. Nie bardzo wiem co jest tego przyczyną, bo zapewne nie lenistwo, tylko chroniczny brak wolnego czasu. Ale przyszedł wrzesień i tego czasu dla siebie, tym bardziej w takie dni jak dzisiaj, czyli z intensywnym deszczem, mam więcej. Wydaję mi się, że i Ty znajdziesz teraz więcej czasu ,by tu wpaść do mnie na chwileczkę ( dzieci już pewnie w szkole etc.) . O czym tym razem chciałam napisać. Otóż poprzedni miesiąc kompletnie mnie pochłonął. Miałam sporo pracy przy nowych nasadzeniach, powstały dwie bardzo długie alejki z berberysami, rozchodnikami, żurawkami i hortensjami ( tak jestem „hortensjową Grażyną” – mam nadzieje, że nie masz mi za złe ), dla dopełnienia powstała też świetna altana i nowe trawniki.

Sierpień stał się także miesiącem nowych doświadczeń. Spotkałam na swojej drodze ludzi mocno zaangażowanych w ogrodnictwo naturalne, permakulturowe, w zgodzie z naturą. Pomysł bardzo fajny i w pewnym stopniu godny naśladowania, pod warunkiem pewnego dopracowania. Mam tu na myśli plan działania, plan powstawania takiego ogrodu. Doświadczenie mam raczej dwukierunkowe, z jednej strony osoba, która dąży do realizowania swoich celów, z drugiej strony nie potrafi znaleźć prostych narzędzi do ich wykonania. Czy nie wydaje Ci się, że prościej by było powiedzieć synowi czy córce, słuchaj sprzątnij z tego biurka, niż kolokwialnie tłumaczyć że książki powinny być na regale, śmieci w koszu, a talerz w zmywarce ?? Chyba, że akurat ma dar jasnowidztwa, ja takiego nie mam.

Dlatego też ,jeśli jesteś zainteresowany współpracom z moją skromną osobom, proszę napisz do mnie krótką ,a zarazem treściwą informację o formie współpracy, Twoich wymaganiach i oczekiwaniach, a ja z pewnością odpiszę, bez owijania w bawełnę. Szanujmy czas Twój i mój.

Dobra, koniec prywaty . Poprzedni miesiąc pod względem ogrodniczym nie był taki zły, pogoda nawet dopisywała pomimo ulewnych deszczy, niestety zauważyłam ogromny wzrost zachorowań roślin na mączniaka prawdziwego . Podstawowe zalecenia to usunięcie chorych liści i wykonanie oprysku ( tu pomoże Topsin lub Amistar ). Mączniak to nie taki straszny przeciwnik, z większym borykają się właściciele bukszpanów. Doszły mnie słuchy, że te piękne rośliny są niszczone przez pewną ćmę, która przywędrowała do nas prawdopodobnie z Azji, a poprawnie nazywa się Cydalima perspectalis . Walka z nią jest trudna, chociażby z tego względu, że ćma atakuje bukszpany od środka, więc gdy efekty żerowania widać powierzchownie jest już za późno na ratunek.

Z sierpnia szybciutko przeskakuje do września. Jeśli głowisz się co powinnaś robić we wrześniu, to przede wszystkim skupiamy się na zbiorach warzyw, zbiorach owoców. Nie dopuść do tego by owoce gniły gdzieś na krzaku lub pod. Usuńmy te resztki, gdyż mogą być one siedliskiem chorób i innych patogenów. Sukcesywnie zgrabiajmy liście. Oczywiście nie przy takiej pogodzie, wybierzmy sobie dni w miarę ciepłe i bezwietrzne .

W dalszym ciągu możemy pobudzić nasze kwiaty ogrodowe do kwitnienia. Wystarczy, że usuniemy przekwitnięte już kwiatostany i z pewnością pojawią się nowe. Ja robię tak przy większości roślin, głównie przy jeżówkach, trytomach, ostróżkach czy nachyłkach. Jeśli podobają Ci się hortensje bukietowe – obetnij kwiatostany w celu wysuszenia ich, będą świetną ozdobą. W sklepach pojawiają się już cebule kwiatowe, to znak, że można już zaplanować nasadzenia i zaopatrzyć się w ciekawe cebule . Proponuję zrobić to wcześniej, gdy jest jeszcze duży wybór. Zdarza się, że z początkiem października nie ma już w czym wybrać, ewentualnie pozostały same krokusy czy szafirki.

Tym razem nie będę obiecywać, że będę pisać częściej . Po prostu będę pisać. Mam nadzieje, że choć w malutkim stopniu zaczerpniesz z tego posta coś dla siebie . Pozdrawiam i do ponownego spotkania. Daria