Turystyka ogrodowa

Dni otwarte w firmie Plantpol – część 2 .

Bardzo się cieszę z Twojej wizyty tutaj. To znak, że dni otwarte w firmie Plantpol dość mocno Cię zainteresowały . Moim zdaniem szczęście trzeba dawkować, dlatego powstała część druga relacji z tego ogromnego wydarzenia . Tak – nie bez kozery nazwałam takie wydarzenie ogromnym. Dni otwarte jak w każdej firmie, szkole, w każdej innej instytucji pociągają za sobą mnóstwo przygotowań, planowania , papierologi, korespondencji , umawiania, telefonów . Przygotowania trwają z pewnością długo, o tym wie każdy lepszy organizator. Nie powinien Cię zatem dziwić fakt, że dni otwarte odbywają się co jakiś czas, z reguły co 2-3 lata . To wiąże się także z ogromnymi kosztami związanymi z przygotowaniem tej całej ogrodniczej imprezy. Trzeba przygotować mnóstwo nasadzeń by móc zaprezentować potencjalnemu klientowi jak najlepszy materiał, przy tym dobrze go wyeksponować.

I tutaj jestem pod dużym wrażeniem, firma Plantpol daje przykład jak zaprezentować swoje towary w sposób estetyczny, zrównoważony a przy tym z dbałością o każdy detal . Donice, stylistycznie dobrane meble czy inna mała architektura. To daje nam wizję gotowego produktu, który można sprzedać . Sam zobacz :

To wydarzenie ma również na celu zaznajomienie się z poszczególnymi roślinami i jej odmianami . Czasy są takie, że hodowcy prześcigają się w tworzeniu coraz to ciekawszych , ulepszonych odmian . A i nasza świadomość z roku na rok wzrasta i szukamy czegoś wow. W tym roku  zachwyciła mnie Supertunia Vista ( czyli główny bohater mojego landrynkowego projektu, który możesz zobaczyć tutaj ).

Mniej oficjalnie dowiedziałam się, iż twórcą tegorocznych kompozycji kwiatowych oraz ekspozycji w ogrodzie był Pan Jakub Majcherek. Gratuluje !

W myśl przysłowia „Nie myli się tylko ten, kto nic nie robi ” chciałabym zamieścić sprostowanie odnośnie stworzenia, zaprojektowania, wykonania tegorocznych ekspozycji i kompozycji kwiatowych. Cała zasługa i gratulacje należą się dla Pań Haliny Krawczyk, Alicji Kucharczyk i Pana Jakuba Majcherek. Pomysłodawczynią ekspozycji i kompozycji na hali wystawowej jest Pani Alicja Kucharczyk. Z tego miejsca dziękuję za czujność i przepraszam za zaistniałą sytuację.

Równie ciekawie zaprezentowała się begonia serii Summerwings oraz Belleconia . Jeśli na Twoim balkonie słońce świeci tylko kilka godzin dziennie to idealna roślina dla Ciebie . Równie dobrze będzie się czuła na stanowiskach osłoniętych, pół cienistych.

Jeśli znudziły Ci się jednokolorowe kwiaty, Plantpol przygotował specjalnie dla Ciebie serie roślin o kwiatach dwukolorowych . To głównie Petunie serii Amore i serii Star, które cechuje zwarty pokrój i obfite kwitnienie. Na tegoroczną uwagę zasługuje także Lantana o dwubarwych kwiatach oraz Verbena Vepita w odmianie Amethyst Kiss i Pink Kiss .

Wiesz, że w ostatnich latach wzrosła świadomość ludzi na temat zdrowego żywienia ? Że coraz częściej sięgamy po warzywa i owoce. A do potraw używamy coraz więcej ziół ? Zioła stanowią jeden z filarów firmy . W ofercie znajdziemy bazylie, mięty, kolendrę, oregano, lubczyk, szałwie i wiele innych oraz warzywa takie jak pomidory, papryki, bakłażany czy koper włoski. Kompozycje ziół zaprezentowano w rewelacyjnych donicach przygotowanych z palet ( taki recykling przypadł mi do gustu ). Spodobały mi się ziołowe wieszaczki , przykuły uwagę ceramiczne donice w ogrodzie. Ogólnie jestem na tak !!

Zdecydowanie przekraczam w tej chwili liczbę dopuszczalnych zdjęć w tym wpisie, ale chciałabym oddać Tobie całą treść chociażby wizualnie . 1/3 społeczeństwa to wzrokowcy , w tym i Ja . Więc bardzo dużo czerpie z oglądania , mam nadzieje, że Tobie też coś wpadnie w oko, może masz chęć zainspirować się, przenieść któryś obraz do własnego ogrodu. Pamiętaj, zawsze możesz tu wrócić, żeby obejrzeć coś ponownie .

Na koniec nie wypadałoby nie wspomnieć, że podczas dni otwartych była możliwość spotkania się z wystawcami z branży ogrodniczej , którzy oferują między innymi :

  • torfy, substraty torfowe i inne podłoża do uprawy
  • nawozy
  • środki ochrony roślin
  • donice produkcyjne i ample
  • maty szkółkarskie i cieniujące
  • tunele foliowe

I na koniec z tego miejsca pragnę podziękować firmie Plantpol , Pani Annie Marcinkowskiej za zaproszenie, za możliwość udziału w tak dużym wydarzeniu . Panu Prezesowi za możliwość zwiedzania tak dużych i nowoczesnych szklarni . Za podzielenie się wiedzą na temat wykorzystywanych technologii. Za możliwość spotkania się z producentami tak bardzo związanych z ogrodnictwem i produkcją roślin balkonowych itp.

Jeśli podobała Ci się moja relacja z tego wydarzenia będę wdzięczna za każde udostępnienie, polubienie czy miłe słowo . Jeżeli organizujesz podobne wydarzenie, i chcesz bym gościła na nim i solidnie je zrelacjonowała napisz do mnie na daria.ogrody@gmail.com .

Tradycyjnie ciepło pozdrawiam. Daria.

 

 

 

Turystyka ogrodowa

Dni otwarte w firmie Plantpol – część 1.

Dni otwarte w firmie Plantpol chciałabym zrelacjonować dla Ciebie w dwóch częściach . Zaznaczam, że obie powinny być dla Ciebie ciekawe a to co zaprezentuje dzisiaj niech będzie takim przedsmakiem . Ale od początku firma Plantpol to jedna z wiodących firm zajmujących się produkcją roślin balkonowych oraz bylin na całą Polskę . Jako producent wysokiej jakości materiału roślinnego zaopatruje nie tylko sklepy czy centra ogrodnicze w Polsce ale i na świecie, dużą część roślin oferuje także gospodarstwom ogrodniczym w celu dalszej produkcji. Firma znajduje się w miejscowości Zaborze tuż obok Oświęcimia .

Dni otwarte firmy Plantpol odbywały się w dniach 23-25 czerwca . Dwa pierwsze dni przeznaczone były dla producentów i firm branżowych, a ostatni dla szerszej publiczności . O godz. 10, Pan Jerzy Starzyński – prezes spółki Plantpol przywitał wszystkich zgromadzonych gości , wraz z Panem Pawłem Marcinkowskim krótko przedstawił nowości roślinne na sezon 2018 , stawiając nacisk na szybko rosnącą a przy tym intensywnie ciemną trawę Pennisetum Vertigo oraz hibiskusa bylinowego serii Summerific.

Po części oficjalnej zostałam zaproszona na wykłady o ochronie roślin, przedstawione zostały produkty do wykonywania oprysków, przedstawione analizy ich stosowania i wpływ na rośliny i środowisko . Odbył się także wykład na temat nawożenia roślin, poszczególnych etapów nawożenia przy produkcji roślin, o rodzajach nawozów oraz formie ich podawania.

Dalsza część to zwiedzanie jednej z najbardziej zmechanizowanych szklarni na terenie firmy. Z tego miejsca muszę przyznać, że zrobiła na mnie duże wrażenie . Powierzchnia z zewnątrz jak i wewnątrz szklarni ogromna, wysokie stalowe słupy, zmechanizowane systemy cieniowania roślin, zaawansowana technologia podlewania czy podawania pożywki roślinom. Cykl sadzenia roślin z paletek do donic produkcyjnych bardzo szybki . Ogromna ilość tzw. „parapetów ” ( w slangu produkcyjnym parapet to stół zalewowy wykonany z aluminium z tzw, wkładem na którym układa się w rozstawie donice z sadzonkami ). Do tego bardzo mądrze opracowany system kompletowania zamówień do stałych odbiorców.

A to nie wszystko . Zaprezentowano nam także sposoby odzyskiwania wody oraz wykorzystywania i uzdatniania wody z deszczówki . Ten sposób pozwala firmie na pewne oszczędności jeśli chodzi o wykorzystanie wód głębinowych, a zastosowane ogromne pojemniki , całkowicie skomputeryzowane mieszają poszczególne części wód badając przy tym pH i w zależności od niego same precyzyjnie odmierzają potrzebną ilość środków zobojętniających. Przy uzdatniaczu znajduje się głęboki na 5 metrów basen zbierający wodę z zamontowaną fontanną, która to przeciwdziała tworzeniu się glonów w wodzie .

Co mnie osobiście bardzo zaskakuje. Dwa lata temu gdy to po raz pierwszy odwiedzałam Plantpol, o czym można poczytać tutaj , wspomnianych przedsięwzięć nie było, albo były w fazie powstawania. Śmiało mogę powiedzieć, że sukcesem firmy jest tempo rozwoju i wprowadzanie nowych innowacji i technologii w oparciu o polski rynek.

Jeśli dobrnąłeś do tego miejsca to znak, że trochę Cię zainteresowałam tym postem, a jeśli tylko „scrolowałeś” w dół może zainteresuje Cię czym przywitał mnie ogród pokazowy . Zrobi się mniej technicznie, a bardziej kolorowo i pachnąco . Jak podają źródła na terenie całego Plantpolu przygotowano specjalnie dla mnie oraz innych zwiedzających ponad 70 barwnych kompozycji z roślin . Jeśli nudzą Cię już jednogatunkowe obsadzenia swoich balkonów czy tarasów to pora byś zobaczył czym możesz zaskoczyć swoich gości, rodzinę już w przyszłym roku.

Z przewagą bieli :

Z przewagą różowego :

Mocno kontrastowe :

W kolorach czerwieni i pomarańczy:

A ogród pokazowy prezentował się równie ładnie jak kompozycje wyżej . Sam zobacz :

To oczywiście nie koniec tej barwnej podróży do Zaborza. Na część drugą zapraszam już niebawem . Oczywiście jeśli Ci się podobało, zostaw jakiś znak.  Jeśli któraś roślina zainteresowała Cię bardziej niż zwykle, zapytaj a postaram się podać jej nazwę . Zapraszam również na mojego blog fanpejdża na fb tutaj , lub pod adresem meilowym daria.ogrody@gmail.com .

 

Bez kategorii, Mój ogród

Moda na bloga , czyli po co mi ten blog.

Zostałam ostatnio zapytana, po co Ci tak naprawdę blog ?? Chwilę myślałam nad odpowiedzią, ale nim ją ułożyłam w myślach dostałam strzała tekstem, cytuję : „to taka moda na bloga ?,  parcie na szkło ?,  niespełnione ambicje ?” Odpowiedź była dość lakoniczna, typu , nie chciałabym zaśmiecać swojej tablicy na fb . No bo ileż można oglądać ten sam ogród, te same zdjęcia, te same rośliny . A na taki blog nie masz przymusu wchodzić, nie podoba Ci się, wychodzisz, adios . Nikt Cię tutaj na siłę trzymać nie będzie. Ja też nie mam zamiaru za każdym razem informować Cię, halo jestem tutaj, wrzuciłam nowe zdjęcie na insta lub post na fb. Czekam na Twoją opinię, like czy serducho.

Czy to naprawdę o to chodzi ?? I powiem Wam, że wróciłam do punktu wyjścia . Zatraciłam grunt, doszły pewne przemyślenia. Czy tak naprawdę wchodzisz tutaj po To by poczytać o czym piszę, czy żeby mieć temat do „obsmarowania” mnie za plecami ? Dobrze wiem, że nie należę do zbyt poczytnych blogów, ba jako osoba też jestem mało interesująca . Częściej usłyszę dziękuję od obcej osoby niżeli od najbliższego otoczenia . Też tak masz ?? Nie przejmuj się, jest nas więcej .

Nie mam Mercedesa , nie mam też Iphona, ale mam poletko pomidorów, niebieski domek i zdrową rodzinę. Kto w tym wypadku jest bardziej wiarygodny ?? Nie polecam Roundup’a, ani Burzy kwiatów ( baa mogę reklamować fale loki koki 😀 ) , kto mnie zna osobiście , będzie wiedział o co chodzi . Ale często mam zapał by zrobić coś więcej. I robię to pomimo uwag, po co ?, na co ? , a co z tego będziesz miała ? . Nie jestem materialistką, ale nie jestem też wolontariuszem. Za coś trzeba żyć, ale też nie mam zamiaru stać i żebrać o lajki, bo piłka, bo nasiona, no co innego książka czy siekiera z dożywotnią gwarancją.

Do czego zmierzam . Piszę dla siebie, dla Ciebie też . Bo liczę, że zajrzałeś tutaj w celach edukacyjnych, a nie typowo plotkarskich. Bo czuje, że jeśli dzięki mnie przekonałeś się na przykład do uprawy pomidorów czy do zrobienia rabaty z hortensjami to jest mi w tym przypadku niezmiernie miło. I te pozytywne emocje napędzają motor jakim jest na przykład mój blog. Nie przejmuj się , że pierwsze sadzonki lawendy nie wyszły jak chciałeś, ale zmobilizowałeś się do tego by spróbować.

Ale czasem dostaje takiego ogromnego kopniaka w cztery litery, że odechciewa się wszystkiego . Sytuacja, sprzed jakiś dwóch, trzech miesięcy . Proszę Panią, niech Pani przyjedzie, na już. Potrzebna pilna pomoc . Jejku co się dzieje, jaka awaria, więc pędzę jak karetka na sygnale, pomimo weekendu . Pytam co się dzieje, no proszę Panią, trzeba tu coś zrobić z tym ogrodem na froncie, bo wesele w czerwcu a tu takie pole, lecz nie do popisu. Wytłumaczyłam mniej więcej jak ja to widzę, doradziłam jak ulepszyć ziemię, gdzie jakie materiały zastosować. Usłyszałam, że odezwie się za jakiś czas, bo musi się zastanowić . No i doszły mnie słuchy, jak powstała rabatka z tujek obsypanych , nie czym innym jak „białą marianną ” ( dla nie wtajemniczonych, biała marianna to taki grysik w kolorze białym często wykorzystywany na cmentarzach, który po niedługim czasie zielenieje, jakby z zazdrości, że istnieje jeszcze na świecie żwir, otoczak, czy kora sosnowa ).

I w tym wszystkim nie boli mnie „mariannowa rabatka” tylko fakt iż pomimo darmowej porady ( tak to nazwijmy ), ktoś nie był w stanie wykorzystać tej wiedzy. Jakiś czas temu to ja otrzymałam takie porady od kolegi, który pomagał mi ( większość sam ogarnął) ogarnąć te całe internety, worpressy czy inne wtyczki za co z tego miejsca ogromnie dziękuję ( P.S. Gdyby ktoś chciał namiar to służę ) . Na dzień dzisiejszy, wiem, że ta pomoc nie poszła na marne, a z czasem mam nadzieje, że to moje biadolenie tutaj zacznie przynosić jakieś większe rezultaty.

I z góry przepraszam za te moje osobiste wywody, ale jeśli chcesz się spełniać w jakiejś dziedzinie, to rób to , spełniaj się, nie patrz na innych, rób im na przekór, pokaż , że potrafisz. To jedyna słuszna decyzja. Miej cele, marzenia i dąż do ich spełnienia . Blog w jakiejś części jest właśnie takim celem, nic nie musisz, ale chcesz i robisz to. Czy słusznie ??

Ten post nie był sponsorowany, napisany został pod wpływem emocji, nie miał na celu nikogo obrazić i w swoim kontekście dotyczył osobistych odczuć autora. Zdjęcia dla przyciągnięcia uwagi.

 

 

Roślina miesiąca

Nowy cykl – roślina miesiąca .

Roślina miesiąca – nowa kategoria postów.

Jedna roślina wybrana przeze mnie w miesiącu . Chciałabym tym sposobem wprowadzić trochę systematyczności na blogu, bo to ostatnio przyznaję się szwankuje . W natłoku obowiązków trudno znaleźć czas na odpoczynek a tym bardziej na pisanie . No ale nie o tym chciałam pisać.

Roślina miesiąca czerwiec to Hortensja pnąca łac Hydrangea petiolaris. (H.anomala subsp. petiolaris) . To pnącze pochodzące z dalekiego wschodu , jak podają źródła dorasta do 25 m wysokości, w Polsce przeważnie do 8-10 metrów i wspina się na mury za pomocą korzonków przybyszowych . Kora na starszych bardzo zdrewniałych pędach łuszczy się płatami ( to naturalne zjawisko ) . W sezonie pędy hortensji zdobią jasnozielone błyszczące liście, jeśli posadzicie to pnącze w bardziej słoneczne miejsce listki mogą się przypalać co wygląda niezbyt atrakcyjnie . Dlatego hortensję pnącą należy sadzić na stanowiskach półcienistych, cienistych .

Pierwszych kwiatów należy się spodziewać w przeciągu 4-5 lat od posadzenia chodź i na to nie ma reguły. Przy zapewnionych odpowiednich warunkach wilgotnościowych i glebowych roślina ta zakwita wcześniej . Kwiaty to szerokie, spłaszczone talerzyki w kolorze białym o średnicy dochodzącej nawet do 25 cm . Pnącze to zakwita na przełomie czerwca-lipca .  Jeśli chodzi o ziemię to wymaga gleb próchniczych, wilgotnych, u mnie rośnie na glebie piaszczystej i też nieźle sobie radzi . Hortensja pnąca ciekawie sprawdza się również jako roślina okrywowa, w przeciągu 3-4 lat jest w stanie zająć około 3-4 m2 przy wysokości około 30 cm. Źródła podają, że w formie okrywowej przy zapewnionych odpowiednich warunkach hortensja może uzyskać nawet 50 do 100 cm wysokości przy znacznej szerokości . 

Zalecenia uprawowe

  • gleba wilgotna, próchniczna o odczynie kwaśnym ( do zaprawienia dołków nadaje się ziemia do różaneczników ).
  • stanowisko półcieniste-cieniste
  • podpory, roślina dobrze wspina się przy chropowatych powierzchniach, więc sadzenie przy gładkim murze w tym wypadku się nie sprawdzi.
  • nawożenie – dwa razy w sezonie nawozem odpowiednim do hortensji, ostatnie nawożenie nie później niż do 15 sierpnia.
  • w okresie suszy wymaga podlania.

Odmiany hortensji pnącej :

  • ‚Cordifolia’ – miniaturowa odmiana hortensji do małych ogrodów
  • ‚Mirranda’ – odmiana o pstrych liściach.