Uncategorized

Zmiany i jeszcze raz zmiany…

Witajcie kochani. U mnie trochę zmian, tu na blogu oraz we własnym ogrodzie . Powstała polskojęzyczna nazwa mojego bloga. Wydaję mi się, że to na plus, łatwiej wypowiedzieć, ale nie ukrywam, dojrzewałam do tej decyzji od lutego, więc nie było łatwo. Zmiany w ogrodzie można by nazwać „ogrodowymi rewolucjami”, coś na kształt rewolucji kuchennych prowadzonych przez moją ulubioną Panią Magdę (BESOS). Wszystko wykonane moimi rękami z pomocą oczywiście rodziny .

            Ogród to projekt długofalowy. Jak myślicie dlaczego ?

Postaram się pokrótce napisać :

  • Po pierwsze decyzja : robimy, przerabiamy, aranżujemy ogród. To chyba najważniejsza decyzja. Bo nawet bez chęci tworzenia, nic fajnego nam z tego nie wyjdzie . Zdecydowaliśmy, że robimy. Brawo !! Pierwszy krok za nami.
  • Po drugie plan : plan mój jest taki. Rysujemy projekt, wiemy jaką glebą dysponujemy, jaki obszar mamy, wiemy także jak teren jest nasłoneczniony, bo przebywamy tu codziennie, wiemy ,że w ogrodzie mamy miejsca zacienione i nasłonecznione przez większość dnia . Tworzymy na kartce kształt przyszłych rabat i dopasowujemy roślinność . Przyda nam się coś wyższego, coś zimozielonego, coś kwitnącego ( najlepiej gdy rośliny wymieniają się kwitnieniem ), coś z niższego piętra. Hura !! Mamy już jakąś koncepcje, ale chwileczkę pomyślisz, jak sobie poradzę z tym skoro nie mam wiedzy . W dzisiejszych czasach bardzo dużo informacji jest dostępnych w czasopismach ogrodowych, w poradnikach , w encyklopediach i katalogach, a jeszcze więcej w internecie . Sukcesem jest to dobrze wykorzystać . Innym wyjściem jest zatrudnienie architekta krajobrazu lub ogrodnika . Nie łudźmy się , że ktoś taki wykona nam projekt w celach doświadczeń studenckich, charytatywnie w celach wzbogacenia portfolio. Chyba, że ktoś z Was leczy się u studenta medycyny ? To wszystko tłumaczy.
  • Po trzecie koszty. Koszty mogłabym podzielić na etapy. Tak jak ogród dzielimy na funkcje tak i koszty dzielimy na poszczególne etapy tworzenia ogrodu. Przygotowanie terenu, nawadnianie, oświetlenie, obrzeża rabat, mała architektura, nasadzenia, trawnik . U mnie te prace wykonywane są etapami więc i koszty można sobie wygospodarować wcześniej. Fajnie to brzmi, a szewc bez butów chodzi !! U mnie wszystko na odwrót, przyznaję się bez bicia. Pierwsza była altana, potem był dom, następnie poszły w ruch nasadzenia, a teraz robione były ścieżki, na samym zapewne końcu będzie trawnik. Wiem – to zła kolejność – zabrania się powielania i kopiowania tej kolejności etc. Itd.
  • Po czwarte – czas. Czas postawiłabym na równi z kosztami. Mówią „Szczęśliwi czasu nie liczą „ a, bogaci nie mają go zbyt wiele dodałabym, ale ja do bogatych nie należę, a z wygospodarowaniem wolnej chwili mam duży problem. Jeśli mamy pieniądze, zamawiamy firme, która wykona dla nas ogród marzeń, a gdy dysponujemy mniejszą zawartością portfela, jak wspomniałam wyżej , podzielmy wykonywanie prac w miarę dostępnego budżetu.

Dlaczego wspomniałam te kroki ? Od pewnego czasu zauważam tendencje do nieprzemyślanych zachowań. Śpieszę z wyjaśnieniem :

  • Kupujemy zbyt dużo gatunków roślin : Pamiętajmy nasz ogród, to nie ogród botaniczny – nie musimy mieć wszystkiego.
  • Jak już kupimy – to zastanawiamy się, gdzie by te rośliny posadzić. Nie mamy planu na nasadzenia.
  • Sadzimy w zbyt dużym zagęszczeniu. Rośliny które kupujemy mają zazwyczaj 2-3 lata, a za lat 10 podwoją lub też nawet potroją swoją wielkość, wtedy rośliny słabsze, mniejsze będą nam marnieć.
  • Sadzimy zbyt blisko budynków . Świerki serbskie rosnące wewnątrz budynku czy wystające z połaci dachu nie są mi już dziwne.
  • „Wolnoć Tomku w swoim domku”, ale nie w ogródku. 28 sierpnia 2015 roku weszły w życie zmiany dotyczące wycinki drzew czy krzewów. To, że posadziłeś coś w ogrodzie nie znaczy, że możesz sobie to bezprawnie wyciąć . Nie jesteś pewien , zapytaj w Urzędzie Gminy czy Miasta, a jeśli wymagane jest pozwolenie złóż odpowiedni wniosek, wykonaj potrzebną dokumentacje fotograficzną i czekaj na decyzję.
  • Wykonujemy zbyt duże cięcia .. W tej kwestii wreszcie uregulowano prawo, więc zredukowanie korony drzew o więcej niż 30% jest już zniszczeniem drzewa za co nakładane są spore kary finansowe. Mam nadzieje, że nie będziemy już oglądać ogrodowych kostuchów typu świerka w kształcie grzybka, czy jałowca w formie bonsai. Co innego jest sztuką, a co innego okaleczeniem drzewa..
  • Zbyt dużo kolorów . Fajnie wygląda kolorowy ogród, ale lubię gdy kolory są stonowane, a nie nasadzone wszystkiego po trochu, z reguły po jednej sztuce. Jeśli sadzimy już, sadźmy po kilka z jednego gatunku, ale minimum w moim rozumieniu to 3 sztuki. Piszę to ta co ostatnio nasadziła 16 szałwi omszonych, 5 lawend , 5 kocimiętek i 3 ostnice.
  • Nie pytamy !! Kupując rośliny w centrum ogrodniczym, w szkółkach pytajmy o to co kupujemy. Spisujmy nazwy na kartce, pytajmy o możliwe owoce- czy nadają się do jedzenia jeśli takie są, czy roślina jest trująca i w jakim stopniu ( mam dziecko i mam trujące rośliny, ale edukuje od małego co nadaje się do jedzenia, a czego ruszać nie wolno ) . Czy roślina daje uciążliwe odrosty jak np. sumak octowiec, który rośnie u mnie i u moich 3 sąsiadów. Pamiętajmy, „kto pyta nie błądzi”.

Mam nadzieje, że Was nie zanudziłam, a jeśli tak, dla rozruszania atmosfery przedstawiam Wam kilka ujęć z rewolucji ogrodowych.

foto3foto4foto2foto18foto1foto19foto20foto22foto21

Wraz ze zmianami chciałabym Was zaprosić do zaglądania na mojego skromnego bloga. Do komentowania i do zadawania pytań ? Coś Was nurtuje, macie pytania odnośnie roślin czy koncepcji rabat, zapraszam. Pozdrawiam Daria

2 Comments

    1. Według mnie drzewa są problematyczne. Biorąc pod uwagę drzewo jako gatunek, opisany w katalogach, dorasta w ciągu 10 lat do 5 metrów. Ale chwila. To co po 10 latach się zatrzymuje ? Nie ! Mało tego w zależności od żyzności gleby może rosnąć jeszcze szybciej. Ba ,a jeśli rośnie słabo to potraktujemy go nawozem, a jak 😕 Odległość od sąsiada powinna być wprost proporcjonalna do średnicy korony, jeśli jest to drzewo mocno rozgałęzione. Jeśli drzewo ma wąski pokrój, może być mniej tej odległości. Dlatego zaryzykuję , że od 3-4 metrów od granicy działki.

      Reply

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *