Uncategorized

Odrobina prywaty…

Na zewnątrz zimno, ponuro i wietrznie. Ratuje się ciepłą herbatką z miodem i sokiem malinowym. A w wolnej chwili zastanawiam się nad kolejnymi ciekawymi kompozycjami roślinnymi. W czasach kiedy zaczynałam szkołę o kierunku architektura krajobrazu, nikt, albo mało kto wiedział o takim zawodzie jakim jest Architekt krajobrazu. Zadawano mi mnóstwo pytań typu : „A co Ty będziesz robić po takiej szkole ?”, albo „Czy myślisz, że na grzebaniu się w ziemi dorobisz się czegokolwiek ?”, w niektórych zawodach związanych z kopaniem w ziemi rzeczywiście można zarabiać kokosy , ale przecież to nie o to chodzi. Bo prawda jest taka, żeby robić to co się lubi, co przynosi nam satysfakcje, że mamy taką wiedzę, dzięki której możemy pomagać innym. A zadowolony klient cieszy bardziej niż kilka-kilkanaście stówek na koncie. Nie , nie mówię, że nie lubię pieniędzy, bo lubię i to bardzo. Tylko stówki prędzej czy później, z naciskiem na prędzej wyparują, a zadowolony klient zostanie z nami na zawsze. Z dużą częścią osób, którym pomagałam w tworzeniu ich ogrodów mam kontakt do dziś dzień. Czasem nawet kontaktujemy się ze sobą nie tylko w celach pielęgnacyjnych, ale np. w celu stworzenia jakiejś nowej rabaty, dekoracji, czy obsadzenia donic.

Moje rabaty co roku wyglądają trochę inaczej. W gruncie rzeczy często coś przesadzam, dosadzam, rozdaję nadwyżki rodzinie. Nie ma monotonii, ale i często zastanawiam się nad stylem jaki powinien panować w moim ogrodzie. Czasami tworzę coś potrzebą chwili, muszę zasłonić coś niekorzystnego, albo brakuje mi koloru, ewentualnie zdobyłam jakiś ciekawy krzew, który muszę mieć w ogrodzie koniec kropka 🙂 Tak po cichu Wam powiem, że mam już kilka upatrzonych ciekawych roślin, które zapewne wiosną zakupie.

 

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *